Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Zwyrodnialcy, III zasada dynamiki, mizan i pomysł na portal

mentat

:: mentat ::

Zwyrodnialcy, III zasada dynamiki, mizan i pomysł na portal

Zgłosiłem niniejszy blog do konkursów na Blog Roku 2009, aby zwiększyć jego poczytność poprzez umieszczenie jego linku w spisach kandydatów (nie stać mnie na odpłatne umieszczenie i aktualizowanie tagów tego blogu w różnych internetowych wyszukiwarkach). W obu konkursach w ogóle nie było kategorii adekwatnej dla mojego blogu; kategorie były potworzone bez zdrowego rozsądku, wbrew zarówno podziałom tradycyjnym rodem z bibliotek (jak np. UKD) czy z dyscyplin naukowych takich jak medioznawstwo, jak i wbrew podziałom odpowiadającym głównym grupom tematycznym blogów pisanych w języku polskim. W podziałach tych np. nie uwzględniono takich tematów jak nauka czy sztuka, rozdzielono pisanie o sobie od pisania o swoich pasjach, połączono filmy z komiksami, oraz potworzono wiele analogicznych absurdów. W związku z tym organizatorzy przenieśli mój blog do kategorii: „O sobie”/ „Ja i moje życie”, co ma się nijak do treści mojego bloga, zarówno całego, jak i wpisów z samego rozpatrywanego 2009 roku. Pod względem objętości mój blog jest bardziej poświęcony kilku innym tematom, niż ja sam czy moje życie. Te tematy to: prawda, nauka, polityka, media, literatura czy apostazja.

W konkursie na www.blogroku.pl sromotnie przegrałem, uzyskując tylko kilka głosów (głosowało się płatnymi SMSami; sam nie głosowałem i żadnego znajomego do wysłania SMSa nie namawiałem). W konkursie na www.wiadomosci24.pl postąpiono ze mną standardowo – otrzymałem email pt.: „Twoje zgłoszenie zostało odrzucone z konkursu”. Uzasadnienie odrzucenia mojego blogu przez W24 brzmi: „Witaj, przykro nam, ale zgłoszony przez Ciebie blog został odrzucony z konkursu Bloger 2009 Roku z następujących powodów: Dziękujemy za zgłoszenie. Żałujemy, ale niestety nie możemy dopuścić bloga do konkursu. Zawiera on informacje, doniesienia (http://mentat.blog4u.pl/archiwum-2009-3.html) zaskakujące, które nijak nie można zweryfikować (np: nic nam nie wiadomo na temat tego aby Polskapresse prowadziła działalność szpiegowską na terenie Polski). Możesz wziąć jednak udział w głosowaniu na Blogera 2009 Roku, które rozpocznie się 4 lutego 2010 roku. Zapraszamy! Zachęcamy jednocześnie do zapoznania się z serwisem Wiadomości24.pl, który jest organizatorem konkursu. Z serdecznymi pozdrowieniami, redakcja Wiadomości24.pl”.

Analizując odmowę W24, można zauważyć że: 1) Nikt się nie podpisał, nie ma nikogo odpowiedzialnego za odrzucenie mojego bloga, autor odmowy anonimowo ukrył się za odpowiedzialnością zbiorową, za całym systemem portalu. 2) Uprzejmość odmowy jest rażąca jak uprzejmość USAńskich sąsiadów z homogenicznych domków, bo wiadomo po irracjonalnej odmowie że mnie nie lubią, więc „słodzenie” jest świadectwem jedynie hipokryzji, zakłamania i nieszczerości. 3) Zarzut, że nie można umieścić mojego blogu w konkursie, gdyż zawiera informacje zaskakujące i nie do zweryfikowania, jest absurdalny, ponieważ: a) blog nie jest gatunkiem literackim którego konieczną cechą jest zgodność z rzeczywistością, b) przyjęto do konkursu inne blogi, których treść - w oczywisty dla inteligentnego człowieka sposób - nie jest prawdą. 4) Uzasadnienie jest kłamstwem, gdyż ja pod adresem http://mentat.blog4u.pl/archiwum-2009-3.html nic nie pisałem o działalności szpiegowskiej Polskapresse, nawet nie użyłem tam w jakiejkolwiek odmianie terminu „szpiegować” ani nie pisałem czegokolwiek o zdobywaniu tajnych czy poufnych informacji w celu przekazywania ich wywiadowi przez Polskapresse. 5) Biorąc pod uwagę powyższe oraz odrzucanie lub warunkowe przyjmowanie konkretnych moich artykułów przez W24, a także akcje i promocje tegoż portalu, widać że portal ten skutecznie realizuje politykę swego wydawcy, czyli Polskapresse (Polskapresse Sp. z o.o., 02-672 Warszawa, ul. Domaniewska 41) która całkowicie należy do korporacji niemieckiej Verlagsgruppe Passau GmbH (http://www.vgp.de ) - a korporacja ta ma za zadanie m.in. wspieranie Izraela i imperializmu USA, co już opisałem w innym miejscu - http://mentat.blog4u.pl/archiwum-2009-3.html akapity: 5-11 (nie ma dla tego faktu znaczenia czy np. redaktor naczelny W24 świadomie wspiera zakłamaną politykę zagranicznej korporacji czy też jest nieświadomy co robi i niewtajemniczony, a zwyczajnie został wybrany na redaktora naczelnego przez korporację ze względu na jego osobiste wcześniejsze przekonania, poglądy i głupotę).

Trzy dni temu, zaś, otrzymałem email od W24, zatytułowany „Dziękujemy za udział w konkursach na Dziennikarza Obyw atelskiego 2009 Roku i Blogera 2009 Roku”. O treści: „Serdecznie dziękujemy za udział w konkursach na Dziennikarza Obywatelskiego 2009 Roku i Blogera 2009 Roku. Tutaj znajdziecie relację z finałowej gali i wyniki konkursów... Przypominamy, że spośród osób, które oddały głos w obu konkursach... wylosujemy jednego notebooka... Pozdrawiamy...” Podczas gdy mnie wyrzucono z konkursu blogowego, na dziennikarza obywatelskiego nie startowałem i żadnego głosu w w/w konkursach na nikogo nie oddałem.

Kwestia konkursów na blog to jedynie przykład jednego żołnierza z całej armii otaczających mnie absurdów, oszustw, kłamstw i bzdur. Ok. dwa miesiące temu zaprzestałem palenia papierosów, z tego powodu zwiększyłem spożycie pokarmów i przytyłem 5 kg, ok. tydzień temu wykonałem badanie krwi i okazało się że mam kilkukrotnie przekroczoną normę cholesterolu i trójglicerydów (trójglicerydy 688 mg/dl gdy norma to 50-200; „stężenie cholesterolu LDL nie może być wyliczone ze wzoru Friedewalda, ponieważ stężenie trójglicerydów jest powyżej 350 mg/dl”). Prawdopodobnie mam cukrzycę lub zniszczoną trzustkę (gdyż poziom cukru też był za wysoki). W związku z tym mam straszliwie przyspieszony puls, podwyższone ciśnienie krwi i łatwo się denerwuję. Gdy oglądam wiadomości w TV lub czytam je na Internecie czy w gazetach, mięsień sercowy boli mnie tępo, jakby pod uciskiem, czuję przyspieszone buzowanie krwi w głowie, klastrowo boli mnie potylica i czoło, krew cieknie z nosa. Umiłowanie prawdy wystawiło mnie na ataki Żydów, USAninów, relatywistów, newageowców, kapitalistów, oszołomów, kłamców i debili, i być może pęknie mi jakaś tętnica przez tą moją nadwrażliwość, przez kolejną abominację nadaną przez kogoś z powyższych. I ci wszystkowiedzący najlepiej w/w uznają że zdechłem bo jadłem niezdrowe mięso, bo robiłem zakupy w Biedronce i bo byłem ateistą... a ja zdechnę przez nich, przez ich kłamstwa i przez ich bezrefleksyjność. Jeśli ktoś mnie teraz zabije, to właśnie oni, nie cholesterol, geny czy Bóg, ale ci zwyrodnialcy...

Żeby powyższe nie jawiło się jako konformistyczne bzdety, zaznaczam że wg ostatnich badań: a) poziom cholesterolu we krwi tylko w 1/3 zależy od tego co się spożywa, w 2/3 zaś od pracy wątroby (czyli wydajności wątroby, która to zależy od jej stanu zdrowia, wydzielanych hormonów i obecnego napięcia psychicznego); b) na choroby układu krążenia (zawały serca, udary mózgu, itd.) większe znaczenie ma poziom trójglicerydów niż cholesterolu; c) ja jestem na trzymiesięcznej diecie: nie jem mięsa (za wyjątkiem ryb), nie jadam nabiału, nie spożywam słodyczy, ani kawy, mocnych alkoholi, itp.

Tak więc zabić mnie może tylko kolejne kłamstwo zapodane z uśmiechem w polskich mediach. Coś o tym jak kogoś ratuje USAńska armia, coś o humanitaryzmie Żydów, coś o walce polskiego wojska z terroryzmem, albo coś o globalnym ociepleniu, końcu świata w 2012 roku czy o plastrach wysysających z człowieka choroby, ewentualnie o kolejnych cudach trupa Jana Pawła II lub o tym że krzyż jest symbolem Europy od 3 tysięcy lat. Jak włączam telewizor, co rusz przełączam go na kolejny kanał, przed przełączeniem wydając z rozpaczy i bezsilności okrzyk „Kurwa!”. No bo na TVP, z misją oświaty społecznej, mam od rana horoskopy, specjalistów od psychologii czyli astrologów, feng shui, bioenergoterapeutów, jasnowidzów i inne kretyństwa. Potem mam na większości kanałów leczące plastry detoksykacyjne, naturalne maty ozonowe, stawianie tarota czy innych wróżb oraz SMSowe wyjaśnianie czy twój związek jest udany czy nie (no bo przecież to zależy od imienia i daty wydalenia z macicy). Za to w każdych wiadomościach masz jakąś negatywną informację o - bogu ducha winnych - Irańczykach, Arabach, Chińczykach czy Rosjanach i jakiś super news o cudownych Żydach czy Amerykanach, choć dla Polaków nie ma jakiegokolwiek znaczenie że jakiś Żyd uratował kundla czy jakiś USAnin zjadł najwięcej parówek. Ostatnio żenujące jest czepianie się przez władze i media polskie wszystkich państw wokoło, znamienne że przypomina to zachowanie Żydów i USAninów – coś w stylu: my jesteśmy pokrzywdzeni bo wszyscy nas nie lubią i się nad nami znęcają, dlatego należą nam się specjalne przywileje... Takie roszczeniowe i bezrefleksyjne nastawienie władz i mediów polskich ma obecnie miejsce głównie względem naszych sąsiadów ze Wschodu. Codziennie muszę się wstydzić za jakiegoś prezydenta, ministra, posła czy senatora, i najgorsze jest to że dziennikarze, albo są tacy durni że kłamstw polityków nie widzą, albo są tak egoistyczni że dla własnych korzyści (kariery, pieniędzy) chwalą kłamców, oszustów i zwyrodnialców... Niestety, to sprzężenie zwrotne dodatnie – to zniekształca postrzeganie rzeczywistości przez widzów i czytelników, czyli społeczeństwo, i następnie to ogłupione społeczeństwo głosuje w wyborach i referendach wg interesownej wizji świata przedstawianej przez polityków i rozpowszechnianej przez media. I rosną kolejne pokolenia zakłamanych egotycznych debili.

To jak kłamią polscy politycy i polskie media jest odrażające oraz obrzydliwe, zarówno etycznie jak i intelektualnie. Jak kłamią (lub są niekompetentni, czyli są debilami nie nadającymi się na dziennikarzy czy osoby sprawujące funkcje państwowe) o Białorusi i Ukrainie, o Rosji i Chinach, o Izraelu i USA, o „terroryzmie” i walce z nim, o energii atomowej w Iranie, o zwycięstwach „demokracji” w Iraku i Afganistanie, o tym jak myśl steruje materią, człowiek zagraża Ziemi a dusza jest nieśmiertelna... Ponieważ wszystko jest materialne, mój umysł też, wywołuje to u mnie efekt opisany III zasadą dynamiki. Mianowicie, skierowane na mnie ogromne siły oszustw i głupoty (z mediów, od rodziny i znajomych) wywołują moją reakcję o równie wielkiej sile, agresji, bezkompromisowości i autorytaryzmie, w postaci moich wypowiedzi i tekstów o przeciwstawnej treści. Stąd moje „ostre” wypowiedzi – obrona (prawdy) o sile adekwatnej do ataku (bzdur).

Już jako nastolatek zauważyłem że pewne kwestie, zagadnienia i tematy są w społeczeństwie szczególnie zakłamane i zniekształcone. Przypuszczam, że w tamtym okresie najbardziej mnie uderzyło zakłamanie dotyczące wojny w Iraku z 1991 roku i postaci Saddama ibn Husajna al Takriti. Wówczas to już odczuwałem jakiś moralny przymus aby przeciwstawić się temu zakłamaniu, i po pierwsze wywiesiłem w oknie swojego pokoju flagę Iraku i portret Saddama (co skończyło się agresją mojego ojca względem mnie, bo „kompromituję rodzinę”), a po drugie znalazłem w akademikach doktorantów arabskich i podjąłem u nich dwuletnią naukę języka arabskiego. Zaproponowano mi nawet „stypendium w Iranie”, co było dla mnie zaszczytem, jednak zakładałem że bardziej się spełnię walcząc piórem niż kałasznikowem. No i wymyśliłem wówczas typ tekstu publicystycznego, który nazwałem arabskim słowem „mizan”, czyli: waga. Miał to być artykuł na temat skrajnie zakłamany w mediach, który przedstawia przeciwny, zgodny z prawdą punkt widzenia, jest to jakby położenie prawdy na drugiej szali wagi szalkowej, gdy na pierwszej leżą ciężkie kłamstwa, podłe oszustwa i ogromne zniekształcenia. Toteż aby zrównoważyć pierwszą szalę, w technice mizan postanowiłem na drugiej szali kłaść wyselekcjonowane i tendencyjne fakty, wspierające prawdę, oraz subiektywne oceny i autorytety które także wspierają prawdę, jednak nigdy nie zakłamane, czy kłamstwa. Uznałem że ta technika mizan jest konieczna aby widz czy czytelnik znalazł się na poziomie obiektywizmu, zrównoważonych szal wagi, aby miał wybór z równoważnych opcji. Bo gdyby oszukiwanemu od lat przez wszystkie media obywatelowi, dać obiektywny opis danego zdarzenia, z wykazem zalet i wad (np. moralnych) obu stron konfliktu, ten człowieczek zawsze wybrałby jako właściwe to co popiera większość dostępnych mu polityków i mediów (np. poprzez dowód słuszności społecznej). Dr Joseph Goebbels miał – jak zwykle – rację, mówiąc, że „kłamstwo powtarzane tysiąc razy, zdaje się prawdą”, więc nie mając tysiąca telewizji i czasopism, trzeba jakoś zrównoważyć hipnotyczny skutek powielania przeciwnego bodźca, np. poprzez silne emocje, które w ludzkiej psychice równoważą powtarzalność (najlepiej przypominamy sobie to, co było wielokrotnie powtarzane, lub to czemu towarzyszyły silne emocje).

Od założenia tego bloga, próbuję go rozbudować o nowe opcje, dodać muzykę, dokumenty do pobrania, zdjęcia czy PDFy które obiecałem, ale stale – przy wybieraniu opcji powiększenia miejsca na pliki – widzę komunikat: „w związku z aktualizacją oraz przebudową systemu blogowego opcja wyłączona”. Aby uzyskać zwiększenie objętości konta wysłałem płatne SMSy, i nic, nie mogę ich (punktów z nich) wymienić na pamięć którą mógłbym przeznaczyć na np. umieszczenie obiecanych czytelnikom skanów. Ujmując najdelikatniej – sprawia to na mnie wrażenie oszustwa, jest demobilizujące gdy nie mogę umieścić tu tego co chcę czy tego co uważam za konieczne, i w konsekwencji w ogóle odechciewa mi się dokonywania tutaj regularnych wpisów.

W związku z powyższym pomyślałem, że powinienem wykupić właściwą domenę i założyć na niej niezależną stronę WWW, na której mógłbym umieszczać swoje teksty bez czyjejkolwiek cenzury, dodając do nich odpowiednie schematy, tabele, zdjęcia, filmy, utwory muzyczne czy pliki źródłowe lub załączniki, w dowolnej ilości i o dowolnej objętości, kiedy tylko uznam to za wskazane (co nota bene znacznie uatrakcyjniło by blog i przydało mu wiarygodności poprzez spełnianie zasady źródłowości). W realizacji tego projektu przeszkadza jedynie brak funduszy, koniecznych do wynajęcia serwera czy domeny, potrzebnych do kupowania dokumentów źródłowych, ewentualnie pokrycia opłat za połączenia z Internetem czy poświęcenia mojego czasu na dopracowanie tekstów. Gdyby powyższe się udało, mógłbym np. przynajmniej 2 razy w każdym tygodniu publikować tekst odnoszący się do aktualnych wydarzeń politycznych czy naukowych i podawać linki do niezakłamanego opisu tychże wydarzeń. Dodatkowo mógłbym np. wklejać fragmenty wywiadów i wystąpień video czy audio lub dokumenty w PDFie, aby uźródłowić czy uprzykładowić moje tezy. Mógłbym odpłatnie dopisać tagi mojego blogu do wyszukiwarek czy dodać w HTMLu dodatkowe opcje na moim WWW, jak np. fora, sondy, download, wyszukiwarki, galerie, itd. Być może ta moja strona WWW by się sama utrzymała, gdybym podał konto, na które, na cel strony, można wpłacać dowolne datki, skoro na tym marnym blogu (gdzie nie mogę nawet wkleić niczego powyżej 1 MB) mam poczytność w postaci blisko 4 tysięcy wejść (bez odpłatnego umieszczenia tagów blogu w wyszukiwarkach). Co o tym sądzicie? Wykupić domenę i poświęcić czas rozbudowaniu tego typu WWW, czy też to niewłaściwy pomysł, który nie przyniesie ani pożytku społeczeństwu ani się nie zwróci finansowo?

PS. Jak czyta to jakiś rezydent z Rosji, Chin, Iranu, al Kaidy, Wenezueli, czy tp. systemów, to niech się do mnie śmiało zgłosi z propozycją współpracy, gdyż ja po pierwsze mam dość subiektywnego, hedonistycznego i zakłamanego oceniania wszystkiego wg relatywistycznych norm Zachodu, a po drugie przydały by mi się pieniądze na utrzymanie mojej homeostazy i rozbudowanie moich środków oddziaływania oraz ekspresji (przydałyby mi się „granty” na studiowanie danych zagadnień), po trzecie jestem absolwentem wyższej uczelni o ogromnej wiedzy ogólnej i o ustatkowanej psychice. Jedno mogę zapewnić – nigdy nie sprzedam swoich poglądów, zawsze będę pisał to co uważam za prawdę, a teraz widzę że najbardziej kłamie USA, Izrael i Polska (władze i media tych krajów, rozpatrując informacje docierające do Europy Środkowej i Wschodniej).


mentat 14/03/2010 12:22:54 kalendarza gregoriańskiego [Powrót] Komentuj

|| Agnieszka ||
Z tego co kojarzę, na blogspota ludzie narzekają stosunkowo mało. :)
Czy myślałeś, żeby korzystać z dostępnych publicznie serwerów przechowujących dane, typu tinypic dla zdjęć i filmów, a generalnie dla wszystkich plików - rapidshare, hotfile, megaupload, netload, depositfiles (i trzy tysiące innych), czy może z jakiegoś powodu takie rozwiązanie Ci nie odpowiada?
brak www || data: 24/03/2010 12:09:09 kalendarza gregoriańskiego
cqj52.neoplus.adsl.tpnet.pl || IP: 83.31.241.52

|| Fodo Satoru ||
Nie orientuję się w warunkach na innych serwisach blogowych, może na którymś jest limit danych, które można zamieszczać na blogu, który by Cię zadowolił i nie byłoby konieczne zakładanie niezależnej strony (tak czy inaczej stanem docelowym jest strona niezależna, ale optymalnie byłoby najpierw zdobycie poziomu popularności na serwisie bezpłatnym gwarantującego znaczącej wysokości dotacje).
Jednak jeśli to co opisałem wyżej nie ma racji bytu, to założenie strony niezależnej jest moim zdaniem warte ryzyka i osobiście poprę tę inicjatywę.
brak www || data: 18/03/2010 02:37:04 kalendarza gregoriańskiego
orunia-140-032-032.nat0.sta.nsm.pl || IP: 195.34.211.65

|| Carus TL ||
Zaglądam na Twój blog regularnie - popieram pomysł stworzenia portalu.
Może odwiedzający blog mogliby pomóc organizując zbiórkę? Dla przykładu: rezygnuję z picia dziś piwa i deklaruję pierwszą wpłatę w wysokości 10zł (proszę o dane na email).
brak www || data: 15/03/2010 09:04:38 kalendarza gregoriańskiego
aaqy166.neoplus.adsl.tpnet.pl || IP: 83.5.184.166