Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
Analiza aktualnych wystąpień społecznych w krajach arabskich

mentat

:: mentat ::

Analiza aktualnych wystąpień społecznych w krajach arabskich

To, co na temat sytuacji w Tunezji, Egipcie, Jordanii i Algierii twierdzą zachodni dziennikarze i politycy, jest dla mojego mentackiego umysłu żenujące. Wyjątkowo zachodni politycy są w większości szczerzy, lecz kompletnie nie pojmują co się właściwie dzieje, z jakiego powodu i co może być tego skutkiem. Z przejrzanych przeze mnie doniesień medialnych wynika że analitycy żadnego zachodniego kraju nie zrozumieli co się wydarza. Klasycznie, analitycy CIA nie byli w stanie pojąć sytuacji w obcym im kręgu kulturowym, na podstawie ich błędnych analiz publiczne stanowiska co do wydarzeń zajęli politycy USAńscy, następnie tą postawę skopiowali politycy innych krajów zachodnich, ich zaś stanowisko niekompetentni zachodni dziennikarze przyjęli jako opis faktów.


W związku z tym funkcjonuje błędne przekonanie że wystąpienia społeczne w krajach arabskich są umotywowane głównie negatywną sytuacją materialną obywateli, że są skierowane przeciwko instytucji reżimu i protestującym zależy na poszerzeniu ich wolności obywatelskiej oraz przekształceniu państwa w demokrację w rozumieniu zachodnim. Politycy USA i UE szczególnie podkreślają że obecny ruch społeczny w krajach arabskich jest skierowany na uzyskanie przez te społeczności wolności słowa, analogicznie jak to niby miało już miejsce w Europie podczas obalania komunizmu. To co się dzieje, jest na Zachodzie nazywane nieadekwatnie: arabską Wiosną Ludów, arabską rewolucją czy jaśminową rewolucją. I jest powszechnie popierane (przynajmniej oficjalnie) przez rządy i głównych polityków wszystkich państw zachodnich, z USA na czele.


Ponadto na Zachodzie uważa się że Arabowie ośmielili się wystąpić w walce z reżimami, o własną wolność i kapitalizm, dzięki „interwencjom” USA w krajach arabskich i islamskich. Że idą za przykładem obalenia „dyktatora” Saddama ibn Husajna al Takriti w Iraku, że pragną w swoich krajach analogicznego wyzwolenia ku demokracji.


A faktycznie jest mniej więcej odwrotnie niż myśli Zachód. Arabowie nie chcą mieć u siebie drugiego „wyzwolonego” spod „reżimu” Iraku ani drugiego „wyzwolonego” spod religii Afganistanu. Oni wiedzą jak w tych krajach jest naprawdę, i wiedzą jak było przed „wyzwoleniem”, toteż woleliby raczej mieć wersję z Saddamem czy talibami. Media w krajach arabskich nie stworzyły tam iluzji dobrodziejstwa „wyzwolenia”, czego nie uwzględniają zachodni analitycy. Przeciwnie, agresje USA i jego sojuszników na Irak i Afganistan, wspieranie przez USA łamania prawa międzynarodowego którego dokonuje Izrael, sankcje na Iran, grożenie państwom Arabskim przez USA, itd., wywołały w Arabach uzasadnione poczucie zagrożenia i skonsolidowały ich a nie rozbiły. Agresje Zachodu nie przysporzyły zwolenników świeckiej kapitalistycznej demokracji, gdyż jest ona reprezentowana właśnie przez agresorów. Jest to tak oczywiste, że kompletną niekompetencją jest nieuwzględnianie tego faktu w analizach aktualnych wydarzeń. Ponadto agresje USA były skierowane konkretnie na religię arabską czyli islam, w Afganistanie obalono religijny ustrój polityczny, w Iraku zabito ponad milion muzułmanów, więc Arabowie nasilili wysiłki w obronie swojej religii a nie ją porzucili. Gdyż zdecydowana większość Arabów to właśnie muzułmanie – we wszystkich krajach arabskich muzułmanie stanowią większość, tylko w czterech państwach arabskich, na dwadzieścia istniejących, procent muzułmanów wynosi poniżej 80. A islam nie stanowi religii deklaratywnej lecz aktywną i zaangażowaną, muzułmanie praktykują swoją wiarę codziennie, nie są ani automatycznie włączani do wspólnoty wiernych przez chrzest, ani nie są liczeni raz w roku w świątyni, z wcześniejszym uprzedzeniem kiedy liczenie się odbędzie. W państwach arabskich islam nie tylko jest religią państwową, ale w większości z nich islam uznawany jest za fundament państwa, zaś Koran za źródło prawa świeckiego. Odzwierciedleniem roli islamu w państwach arabskich, państwach na środkowym i dalekim wschodzie, jest Kairska Deklaracja Praw Człowieka w Islamie, którą sygnowało 45 państw w 1990 roku, i która różni się od Deklaracji Praw Człowieka funkcjonującej na Zachodzie.


Zwracam tutaj uwagę, że:

  • aktualne protesty społeczeństw arabskich wystąpiły tuż po atakach Zachodu i Izraela na społeczności islamskie, a nie tuż po pogorszeniu się warunków materialnych społeczeństw arabskich (które to były negatywne od epoki kolonializmu), więc nie można zasadnie wiązać dzisiejszych wystąpień społecznych z niską stopą życiową, bezrobociem, korupcją, itp. warunkami ekonomiczno-politycznymi;

  • w Sudanie sednem konfliktu okazała się religia – po dziesięcioleciach wojny domowej, na mocy styczniowego referendum, kraj ulegnie podziałowi na północ z arabskimi muzułmanami i południe z murzyńskimi chrześcijanami i animistami (co jest konsekwencją działalności misjonarzy chrześcijańskich z Zachodu, którzy sporym nakładem środków zindoktrynowali czarnych animistów, chrzcząc kogo się da);

  • w Tunezji Arabowie obalili w styczniu prezydenta, gdyż dążył on do świeckości państwa i prześladował muzułmanów – prezydent Zin Al-Abidin Ben Ali np. wprowadził ustawę uniemożliwiającą legalizację partii, której działalność opierałaby się na założeniach religijnych, zaostrzył państwową kontrolę instytucji wyznaniowych, wprowadził świeckość prasy, i dopiero po tych działaniach obywatele wystąpili przeciwko niemu;

  • w Jordanii trwają zamieszki, gdyż w ostatnich latach jej rząd wprowadził prozachodnią, proizraelską i proUSAńską politykę – w 1994 roku Jordania zawarła pokój z Izraelem (stan wojny trwał od 1948 roku), w 1999 roku nowym królem Jordanii został Abd Allah II ibn Husajn, który wprowadził życzliwą i tolerancyjną politykę dla Zachodu, np. w 2001 roku zawarł z USA układ o wolnym handlu;

  • w Algierii ludność powstała, gdyż armia obaliła w tym kraju demokratycznie wybrane islamskie władze – w 1990 roku Islamski Front Ocalenia wygrał demokratyczne wybory komunalne i regionalne w Algierii, jednak armia inspirowana przez Zachód dokonała zamachu stanu, po nim legalne wybory unieważniono a Islamski Front Ocalenia zdelegalizowano a następnie rozwiązano;

  • w Egipcie trwają protesty, na skutek proUSAńskiej, proizraelskiej i antyislamskiej polityki prezydenta Muhammada Hosni Saida Mubaraka – Mubarak zawarł pokój z Izraelem w zamian za pieniądze i broń z USA (dostaje ok. 2 mld dolarów rocznie), stanął po stronie USA podczas I wojny w Zatoce Perskiej, od 30 lat utrzymuje stan wojenny w Egipcie, umożliwiający mu zwalczanie islamskiej opozycji antyrządowej, z determinacją zwalcza Bractwo Muzułmańskie, a utrzymuje że wygrywa kolejne referenda dzięki fałszerstwom wyborczym (w 2008 roku otrzymał Krzyż Wielki Orderu Zasługi RP od prożydowskiego Lecha Kaczyńskiego);

  • zaistniałe wystąpienia społeczne popiera Bractwo Muzułmańskie (Bracia Muzułmanie), islamska organizacja religijna i społeczno-polityczna, która była prześladowana w powyżej wymienionych krajach, której głównymi siedliskami jest Egipt, Syria i Jordania, której motto brzmi „Allah jest naszym celem. Prorok naszym przywódcą. Koran naszym prawem. Dżihad naszą ścieżką. Śmierć na ścieżce Boga jest naszą jedyną nadzieją” - tak więc oczywistym jest że protestujący nie dążą do świeckiej demokracji państw, kapitalistycznej poprawy warunków ekonomicznych, czy wolności słowa niepoddanej etycznej kontroli;

  • we wszystkich krajach arabskich jest ustrój, który wg Zachodu stanowi reżim, a jednak protesty społeczne pojawiły się przeciwko władzy jedynie w krajach o polityce antyislamskiej, proUSAńskiej i proizraelskiej (w politologii „reżim” oznacza coś kompletnie innego niż w wypowiedziach polityków i mediów zachodnich, bo oznacza jedynie ściśle określony i unormowany ład społeczno-polityczny) – tak więc istnienie „reżimu” nie jest przyczyną obecnych wystąpień i zamieszek, ale proświeckość i prozachodniość władzy.



Konkluzja z tych faktów jest prosta, aktualne wystąpienia społeczne Arabów są spowodowane ich niezgodą na laicyzację oraz układanie się z Żydami i USAnami. Arabowie mają dosyć świeckości państwa, dosyć przymykania oczu na zbrodnie Izraela i USA oraz imperialistyczną politykę tych krajów.


Hasła o wolności wykrzykiwane przez protestujących nie mają takiego znaczenia jak te same hasła wykrzykiwane na Zachodzie, lecz odnoszą się konkretnie do wolności w obrębie Kairskiej Deklaracji Praw Człowieka w Islamie, np. do wolności funkcjonowania partii islamskich, panarabskich i antyizraelskich, do wolności słowa w zakresie głoszenia haseł muzułmańskich czy antyżydowskich oraz antyUSAńskich. Aby to sobie uświadomić wystarczy wsłuchać się w głosy protestujących, którzy po narzekaniach na ekonomię czy cenzurę, dodają że rząd w ich kraju „nie jest stworzony z woli Allaha”.


Z historii można się wiele nauczyć, i dzięki niej uprawiać zasadną futurologię. Więc warto odwołać się do analogii z przeszłości. W 1953 roku CIA i MI 6 dokonały w Iranie akcji terrorystycznej polegającej na zamachu stanu na demokratycznie wybranego premiera kraju Mohammada Mossaddegha. USAnie i Brytyjczycy dokonali tego w Operacji Ajax, w sposób dla siebie klasyczny, stosowany do dziś dziesiątki razy z różnym efektem, mianowicie zmanipulowali, wyszkolili, dofinansowali i wspomogli irańską świecką opozycję i posłużyli się jej rękoma (zaczęło się standardowo od inspirowania i inicjowania akcji antyrzadowych – co zresztą przypomina że każdym wystąpieniom przeciwko rządom antyżydowskim i antyUSAńskim należy się dokładnie przyglądać bo najczęściej nie są one z woli ludu ale z woli CIA, jak niedawno w Iranie czy Wenezueli). Potem dokonano właściwego puczu, przywrócono poprzednie proUSAńskie władze, Mossaddegha zaś skazano za zdradę stanu (której faktycznie samemu się dopuszczono). Nowe świeckie i proUSAńskie nielegalne władze oczywiście zostały na całym Zachodzie wychwalone i uznane za wzór nowoczesności oraz demokracji na Bliskim Wschodzie. Jednak ludność Iranu nie była w stanie zaakceptować korupcji, cenzury i łamania prawa przez te władze, więc w 1979 roku wystąpiła spontanicznie przeciwko nim. Nazywano to wówczas w mediach rewolucją irańską, która faktycznie po czasie okazała się rewolucją islamską, w wyniku której Iran stał się z woli obywateli antyżydowską i antyUSAńską republiką islamską. Jednakże podczas trwanie tej rewolucji na Zachodzie utrzymywano że ma ona podłoże ekonomiczne, że chodzi o obalenie ustroju feudalnego, o wolność słowa, itd. Aktualna ocena przebiegu tego co się dzieje w państwach arabskich jest równie i w ten sam sposób wypaczona. (Warto dodać że po rewolucji islamskiej w Iranie, USA zaczęło wspomagać Irak Saddama aby tenże w wojnie pokonał Iran i zniszczył w nim demokratycznie wybrany ustrój islamski, zaś po latach USA zaczęło knuć przeciwko Saddamowi aby z kolei zniszczyć jego demokratyczną antyżydowską ojczyznę, i wszystko to opierało się na takich samych zbrodniczych akcjach łamania prawa międzynarodowego.)


Że Arabowie i inni muzułmanie, realnie zagrożeni przez imperializm żydowsko-USAński (bo w USA jest więcej Żydów niż w samym Izraelu), dążą obecnie do zjednoczenia i umocnienia poprzez postawę proislamską i antyżydowską, świadczy sytuacja np. w Palestynie czy Turcji. Miarka zbrodni i kłamstw Żydów oraz USA się przebrała, Arabowie i muzułmanie pragną realnego działania po latach bezproduktywnych i oszukańczych rozmów pokojowych, i w Autonomii Palestyńskiej radykalny Hamas zwyciężył wybory parlamentarne, a w Turcji w każdych demokratycznych wyborach zwyciężają partie islamskie, które następnie są z inspiracji CIA obalane przez armię turecką (zamachy stanu w Turcji, przywracające laickość państwa, miały miejsce w latach: 1960, 1971, 1980, 1997, 2007).


Stąd implikacją jest łatwa prognoza, że obywatele buntujący się dziś w państwach arabskich, dążą do utworzenia państw islamskich, antyżydowskich i antyUSAńskich, i jeśli demokracja zwycięży, czyli jeśli się im to uda, Izrael oraz USA stracą swoje pozycje suprematorów. Dziś co piąty człowiek to muzułmanin, przeważnie oddany swoim ideałom bardziej niż wyznawca jakiejkolwiek innej doktryny, więc to potężna siła, zdolna zwyciężyć nawet w wyniszczającej wojnie światowej.


Osobiście, mimo że jestem ateistą, życzę Arabom zwycięstwa z całego mózgu.


Głosuj (2)

mentat 29/01/2011 21:25:27 kalendarza gregoriańskiego [Powrót] Komentuj

|| mentat ||
Jest bezpodstawnym kwestionowanie mojej powyżej przestawionej analizy sytuacji, na forach i w komentarzach, gdy teraz (po kilku tygodniach) jest potwierdzana powszechnie w mediach nawet zachodnich. Już niemal wprost mówi się że społeczeństwa domagają się religijności swych państw i zerwania ich pozytywnych stosunków z Izraelem oraz USA, np.:

http://konflikty.wp.pl/kat,1356,title,Rezim-wyciaga-reke-do-demonstrantow---zamknieto-kasyno,wid,13294310,wiadomosc.html

http://www.wiadomosci24.pl/artykul/czy_islamscy_ekstremisci_beda_rzadzic_w_libii_186825-1--1-d.html

http://palestyna.wordpress.com/2011/03/21/czas-by-uderzyc-w-izrael-jak-w-libie/
brak www || data: 6/04/2011 21:41:54 kalendarza gregoriańskiego
host-109-107-6-31.ip.jarsat.pl || IP: 109.107.6.31

|| mentat ||
Latarnik1 - bzdury Pan wypisuje. Dzięki - jak Pan to nazywa - "ciemnym siłom" i "diabelskim konspiracjom" Pan dziś nie jest chłopem pańszczyźnianym czy robotnikiem pracującym bez jakichkolwiek praw przez kilkanaście godzin dziennie. Dzięki tym „ciemnym siłom” umie Pan czytać, pisać i liczyć, może Pan podróżować, ubierać się dowolnie (w Polsce akurat nie), publicznie głosić swoje poglądy (w Polsce akurat nie wszystkie), Pana żona nie została zgwałcona w noc poślubną a Pana dzieci nie należą do władcy wioski czy właściciela posiadłości. Krwawe powstania i rewolucje ewoluują cywilizację, to one obaliły feudalizm, pańszczyznę, niewolnictwo, dzięki nim jest wolność osobista i wolność poglądów, dzięki nim jest powszechny dostęp do wiedzy, itd., itp. Zawdzięcza to Pan m.in. rewolucjom we Francji i Rosji, które Pan piętnuje.

Gamal Abdel Neser jest powszechnie uważany za wielkiego, rozsądnego i doskonałego przywódcę w świecie arabskim, jest wzorem dla wielu swoich następców, bohaterem Arabów, który ma na koncie wiele konkretnych zasług politycznych. Nie spotkałem ani jednego Araba który byłby negatywnie nastawiony do tej postaci. Pan zaś, zdaje mi się, naczytał się jedynie zachodniej propagandy na jego temat, stąd zresztą wypacza Pan jego nazwisko tak jak się to robi w publikacjach anglojęzycznych (pisze Pan "Nasser" a takie błędne nazewnictwo występuje jedynie w Izraelu, USA i Wielkiej Brytanii - prezydent zaś nazywał się Neser, co oznacza: Orzeł/Orłowski).

Co do Somali zaś, to w kraju tym jest chaos i mordy, nie z powodu działań ZSRR czy tubylców ale USA, gdyż kraj ten był względnie stabilny do zniszczenia go przez USA (do 1960 roku ziemie były okupowane przez imperialistów zachodnich - Wielką Brytanię, Francję, Włochy, w 1977 roku USA uzyskało wpływy w Somalii co doprowadziło do kryzysu gospodarczego w latach 80-tych, w 1991 roku do Somalii wprowadziło się wojsko USA, w 1993 roku siły USA rozpoczęły czystki i polowanie na żywych lub martwych przywódców somalijskich niechętnych USA, i tak kraj został zniszczony).
brak www || data: 31/01/2011 14:48:32 kalendarza gregoriańskiego
host-109-107-6-31.ip.jarsat.pl || IP: 109.107.6.31

|| Latarnik1 ||
Wiosna Ludów, to fałszywe określenie dla zamachu stanu przygotowanego przez diabelską konspirację. Ciemne siły miały zawsze te same elementy w repertuarze:
1. Bunt chłopski
2. Zamordowanie króla
3. Rzeź setek tysięcy (a nawet milinów) ludzi dla zastraszenia ocalałych
4. Okrutną tyranię "nowej władzy"
Stało się to za Cromwella w Anglii (przy pomocy Komeniusza z Polski), w czasie rewolucji zwanej niesłusznie Francuską, (bo to Anglicy ją wywołali), oraz w Rewolucji Bolszewickiej, wywołanej przez Niemcy i amerykańskich bankierów.
Sowieci doprowadzili do zamachu stanu w Egipcie przeciw królowi Farukowi, który tak jak Cesarz Heile Selasie w Etipii, wcale nie był taki zły. Pułkownik Nasser mianował się Prezydentem, zlikwidował egipskie firmy, które istniały 2000 lat i pozwolił Ruskim zbudować tamę assuańską, która jest ósmą plagą egipską. Więcej wody z jej zbiornika paruje niż dopływa. Elektrownia prawie nie działa, a żyzna niegdyś delta Nilu jest zasolona i nie pozwala zbierać pszenicy dwa razy do roku.
Nasser, jak się zorientował co się dzieje, to prześladował swoich własnych komunistów, a Sowietom kazał się wynieść w ciągu 24 godzin.
Co się później stało to widzimy jak fundamentaliści (terroryści) muzułmańscy obalają skorumpowany rząd wojskowych, aby zastąpić go podobnymi do Talibów. Teraz już nic się nie da zrobić.
W takiej Somalii, jeszcze jednym "sukcesie" Światowej Rewolucji Sowieckiej jest więcej kałaszników z Radomia niż ludzi!
brak www || data: 30/01/2011 21:15:46 kalendarza gregoriańskiego
d206-116-71-200.bchsia.telus.net || IP: 206.116.71.200