| |
menu
- Strona Główna
- Dodaj do Ulubionych
księga gości
- Ksiega Gości
- Wpisz do Księgi
mój avatar
archiwum
2012 Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń 2011 Grudzień Listopad Wrzesień Sierpień Czerwiec Marzec Styczeń 2010 Grudzień Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Kwiecień Marzec Styczeń 2009 Grudzień Październik Wrzesień Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Styczeń 2008 Październik
Licznik odwiedzin
Otwierano tą stronę 35674 razy
Powered by blog 4u |
mentat
USAnie i Żydzi a Koreańczycy i my
Zmarł przywódca Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej Kim Dzong Il. Media na Zachodzie rozpoczęły zwyczajowe sączenie jadu kłamstwa i pogardy względem Korei Północnej, a USA tradycyjnie zaczęło ostrzyć sobie wampirze kły, aby może pogryźć kolejny naród, wyznaczony przez USAńskie władze jako zło na Ziemi („oś zła”, „imperium zła”, „totalitaryzm”, „reżim”, „terrorystów”). Ponieważ we wszystkich ogólnopolskich mediach, publicznych oraz prywatnych, na temat Korei oraz Kim Dzong Ila mnożą się podłe lub głupkowate konfabulacje, postanowiłem dać Wam do myślenia.
Zajmę się na razie jednym z tych oszczerstw, którymi Was mamią, mianowicie sytuacją gospodarczą. Otóż wg zachodnich mediów, polityków i „specjalistów”, w KRLD jest beznadziejna sytuacja finansowo-gospodarcza, gdyż panuje tam komunizm (realny socjalizm) oraz totalitaryzm i ponieważ władza kradnie, nie umie rządzić oraz nie dba o ludzi.
Faktycznie jest całkiem inaczej, a powyżej przytoczone tłumaczenie sytuacji jest czczą propagandą skierowaną do Was, kłamstwem wmawianym Wam dla osobistych korzyści przez polityków i właścicieli korporacji kapitalistycznych (w konsekwencji, aby promować USA i jego konsumpcjonistyczny „styl życia” oraz kapitał żydowski).
W KRLD panuje system polityczny zwący się dżucze – polega on na samodzielności w ideologii, polityce, ekonomii i obronności kraju – odrzucaniu zagranicznych wzorców kulturowych, obcych rodzimej tradycji i mentalności; idealistycznym nieuleganiu żadnym obcym naciskom politycznym; dbaniu o brak uzależnienia od obcych firm, aby nie przejęły majątku narodowego ani nie dyktowały warunków; suwerenności wojskowej polegającej na braku uzależniania się od techniki, surowców i samych sił zbrojnych zza granicy. Tak więc, każdy polski narodowiec czy patriota, powinien uznać te idee dżucze za szczytne. Co więcej, sprawdzają się one doskonale wszędzie, gdzie jeszcze nie rozpoczęło łamać prawa międzynarodowego imperialistyczne USA i jego żydowski kapitał. Dzięki temu systemowi w KRLD: wszelkie produkty były tanie, bezrobocie prawie nie istniało, prawie nie istniały patologie społeczne, typu narkomania, bezdomność, itp., stworzono supersystem transportowy, szeroką i darmową służbę zdrowia, ok.100 % gospodarstw domowych zelektryfikowano i uwodociągowano, całkowicie zlikwidowano analfabetyzm (ok. 100 % Koreańczyków potrafi czytać i pisać, nie licząc dzieci i osób upośledzonych intelektualnie), wysoce wyedukowano społeczeństwo dając mu darmową możliwość kształcenia na wszystkich szczeblach szkolnictwa (np. ok. 65 % Koreańczyków to ateiści, wielu to geniusze jak np. Kim Ung-Yong – któremu NASA proponowała wysokie stanowisko i ogromną pensję, a on jednak wrócił pracować w KRLD), itd. itp.
Z czego wynika że, np. podawanie średniej pensji obywatela KRLD, w przeliczeniu jej na dolary czy euro, jako argumentu za biedą, jest chwytem erystycznym, gdyż ten sam produkt w Korei jest znacznie tańszy niż w krajach Zachodu. Np. krytykowanie poziomu życia w KRLD przez USA jest kuriozum, bowiem władze USA kompletnie nie zapewniają własnym obywatelom tego co ma bez problemu każdy komunistyczny Koreańczyk – np. kształcenie wyższe w USA jest bardzo drogie (rodzice całe życie odkładają pieniądze aby wysłać dziecko na studia) i jest niedostatecznej jakości bo w USA 1/6 obywateli to analfabeci a kolejna ¼ to analfabeci funkcjonalni (przy czym procenty te wzrastają a nie maleją z upływem czasu); np. w USA zdecydowaną większość ludzi nie stać na leczenie, nawet jeśli to kwestia przeżycia, i zdecydowana większość obywateli USA nie ma w ogóle dostępu do opieki medycznej, itd., itp. Tak więc jest nonsensowne i czysto propagandowe skupianie się na domniemanych wadach KRLD przez media na Zachodzie, utrzymujące jednocześnie, że na Zachodzie politycy bardzo dobrze dbają o ludzi i kapitalizm jest wspaniały, a rząd KRLD ludźmi pomiata i socjalizm ludzi niszczy.
Faktycznie sytuacja ekonomiczna w Korei Północnej zaczęła się psuć dopiero w latach 90-tych XX wieku, i to nie z powodu władz KRLD czy systemu politycznego, ale przez działania korporacji i rządów USA oraz Izraela. Otóż w latach 90-tych wystąpiła w Korei seria dużych klęsk żywiołowych i wówczas korporacje (z kapitałem żydowsko-USAńskim) zaczęły wywierać presje na rządy zachodnie (głównie USA), aby te narzuciły KRLD sankcje, embarga i limity (bo w zachodniej demokracji parlamentarnej funkcjonuje dość prosty mechanizm – korporacja daje pieniądze na kampanię wyborczą kandydata, gdy on zwycięża wybory w zamian podejmuje takie decyzje aby korporacji zrobić dobrze – np. George Bush jr. związał się z korporacjami naftowymi, a potem zaatakował Irak z dużymi złożami ropy naftowej – znacjonalizowanymi przez Saddama ibn Husajna - kłamiąc że tenże ma broń masowej zagłady). Zablokowano więc wolną wymianę handlową z KRLD, w czego właśnie wyniku obniżyła się stopa życiowa milionów Koreańczyków, czyli – wprost – ludzie zaczęli cierpieć ubóstwo czy niedożywienie z powodu działań Zachodu, a nie z powodu działań własnego rządu czy własnego systemu politycznego.
I co więcej, jest to klasyczna metoda USA i korporacji żydowskich – ekstremalnie nieetyczna, bo po pierwsze: prowadzi do wyniszczenia milionów zwykłych ludzi (którzy przez to nie mają leków, paliwa, ubrania, jedzenia), a po drugie, bo jest kompletnym zakłamaniem rzeczywistości, polegającym na szerzeniu twierdzeń typu: my jesteśmy dobrzy, my nie chcemy wojny, my chcemy im pomóc, to oni są źli, chcą wojny, są skorumpowani, kradną, źle rządzą i mają zły system. Celem takich zbrodniczych działań żydowsko-USAńskich jest: a) doprowadzenie do skrajności obywateli danego kraju aby uznali że winę za taki stan rzeczy ponosi ich rząd i wystąpili przeciwko niemu, lub b) takie wyniszczenie kraju aby można go było potem zbrojnie zaatakować i podbić małym kosztem (osadzając w nim u władzy własnych ludzi – marionetkowy rząd).
Izrael robi to z Palestyną od dziesiątek lat, czyniąc z niej żydowski obóz koncentracyjny (jednak ducha Arabów trudno złamać). USA zrobiło to np. z Irakiem – proces zaczął się także w latach 90-tych XX wieku (przez embarga wysunięte z inicjatywy USA), i w jego wyniku zginęło w Iraku ok. 5 mln samych dzieci wg mediów arabskich czy ok. 1 mln dzieci wg danych zachodnich organizacji humanitarnych. Dawniej USA zrobiło to z Japonią – w latach 30-stych odcinając Kraj Kwitnącej Wiśni od 80 % dostaw ropy naftowej i innych surowców, przez co Japonia została zmuszona do ekspansji na kontynent azjatycki aby nie zawaliła się jej gospodarka a potem do beznadziejnego ataku na USA. Pół wieku temu USA zrobiło to z Kubą, jednocześnie buntując Kubańczyków przez szerokie akcje propagandowe przygotowywane przez CIA, i w końcu dokonując zbrojnego ataku na Kubę w tzw. desancie w Zatoce Świń w 1961 roku. Obecnie praktyka powyższa jest uprawiana m.in. w stosunku do Iranu (gdzie jest dużo znacjonalizowanej ropy) i Białorusi (bo woli ona kupować od Rosji zamiast zachodnich korporacji) – Przy czym używa się klasycznych pretekstów: a) bo łamią prawa człowieka (pomijając że samemu się prowadzi toury w Guantanamo, tajnych więzieniach CIA w Europie i bazach wojskowych w obcych krajach) i b) bo się zbroją (pomijając że kraje te od dziesięcioleci nikogo nie zaatakowały, podczas gdy samemu się atakuje suwerenne kraje co kilka lat i wydaje na własne zbrojenia 3 x więcej PKB).
My Polacy powinniśmy być szczególnie wrażliwi na takie procedery i zakłamania, ponieważ one wielokrotnie dotyczyły naszej własnej ojczyzny. USA wielokrotnie stosowało względem Polski – i wymuszało stosowanie względem Polski na innych krajach – sankcje, limity oraz embarga. Miało to miejsce zwłaszcza po 1967 roku, kiedy to Polska (jak i kilkadziesiąt innych krajów) zerwała stosunki dyplomatyczne z Izraelem (przy czym warto wspomnieć, że w USA żyje więcej Żydów niż w samym Izraelu, i są oni właścicielami największych USAńskich korporacji). Zerwanie stosunków dyplomatycznych z rządem Izraela miało jak najbardziej szczytny charakter, gdyż było spowodowane tym, że Żydzi notorycznie wszczynali wojny i łamali rezolucje Rady Bezpieczeństwa ONZ (do dziś Izrael wywołał z 11 wojen i złamał z 68 rezolucji RB ONZ, przy czym gdy ONZ próbuje wymusić przestrzeganie prawa na Izraelu, to zawsze inicjatywy te wetuje USA – stały członek Rady Bezpieczeństwa). Konkretnie w 1967 roku chodziło o Rezolucję nr 242, w której ONZ nakazało Izraelowi natychmiastowe wycofanie się z ziem okupowanych, zajętych przez Żydów w rozpętanej przez nich III wojnie izraelsko-arabskiej. W wojnie tej, dzięki broni z USA, Izrael zajął ok. 62 000 km² ziem arabskich; rezolucję 242 rząd Izraela oficjalnie przyjął, ale – jak to w zwyczaju Żydów – zmataczył, utrzymując że tereny nie są „okupowane” ale „zatrzymane” i zmieniając ich nazwy aby nie podchodziły pod obszar określony przez ONZ (np. zmieniając nazwę „Cisjordania” na „Samaria” i „Judea”). W efekcie Izrael nie wycofał się z powyższych terenów do dnia dzisiejszego, czyli łamie ww rezolucję RB ONZ od 44 lat! i nie ponosi za to żadnych konsekwencji dzięki głosowi USA w Radzie Bezpieczeństwa (a Polska – po upadku komunizmu - w 1989 roku wznowiła stosunki dyplomatyczne z Izraelem i sama atakuje inne kraje, pod pretekstem łamania przez nie prawa międzynarodowego – jak Irak oraz Afganistan). Tak więc w 1967 roku nasza ojczyzna stała się wrogiem dla Izraela, i USA musiało coś z tym zrobić (ponadto USA musiało znaleźć nowe rynki zbytu dla swoich kapitalistycznych korporacji, bo jedynie to ratuje ten kraj od wewnętrznego kryzysu gospodarczego, a w PRL kapitalizmu nie było).
Toteż tzw. kampania antysemicka w Polsce w latach 1967-68 nie miała nic wspólnego z rasizmem ale wprost wynikała z bezspornego faktu, że Izrael zbrodniczo łamie prawa międzynarodowe a Żydzi na całym świecie temu przyklaskują, zamiast krytykować swój rząd i budować opozycję.
Prezydent USA Ronald Reagan (któremu dziś w Polsce stawia się pomniki) zainicjował embargo dla Polski, zrywając z nią tzw. umowę o najwyższym uprzywilejowaniu handlowym (czyli umowę o wolnym handlu, stanowiącą że przepływu pieniędzy i towarów z nikim się nie dyskryminuje i nie ogranicza). Następnie zmusił do tego samego szantażem inne kraje i organizacje międzynarodowe (jak GATT – dzisiaj WTO), powodując biedę w Polsce i zubożenie milionów zwykłych Polaków. Jego cele w żadnym razie nie były szczytne, bowiem liczył że, lub a) Polacy zrzucą odpowiedzialność za brak podstawowych produktów na swoje własne władze i dokonają krwawego przewrotu w tym kierunku, że otworzą Polskę na wpływy polityczne USA oraz produkty kapitalistycznych korporacji żydowskich, lub b) Polaków tak wyniszczy, że łatwo będzie ich kraj zająć w wyniku ataku zbrojnego i po nim ustanowi się w Polsce rząd USA i Żydom podległy (m.in. wg strategii SIOP planowano „uderzenie wyprzedzające” NATO, podczas którego 1/3 Polaków zginęłaby od wybuchów dziesiątek bomb atomowych, zrzuconych wzdłuż Wisły). I – tak samo jak dziś w KRLD – zabrakło w PRLu podstawowych produktów (i aby je sprawiedliwie dystrybuować, wprowadzono na nie kartki, bony oraz talony), nie z powodu złego ustroju czy złej władzy, ale z powodu embarga, limitów i sankcji utworzonych przez USA i Żydów. Półki w sklepach były u nas puste z powodu działań rządów zachodnich, które tak dawały wyraz swojej troski o nasz dobrobyt i nasze zdrowie, które w ten sposób dbały o wolnorynkową gospodarkę światową (przy czym z powodu tego embarga, narzuconego Polsce przez USA, zginęło więcej ludzi – bo brakowało np. leków i sprzętu medycznego – niż w efekcie prześladowań opozycji przez komunistyczne władze).
Aby Polskę dorżnąć i jeszcze bardziej wycisnąć z pieniędzy, stosowano również i inne zabiegi polityczne. Np. od końca II wojny światowej Żydzi domagali się od Polski pieniędzy za pozostawione w Polsce majątki przejęte przez państwo polskie, i w efekcie nacisków zachodnich krajów oraz zachodnich organizacji, w 1960 roku Polska została zmuszona do podpisania umowy indemnizacyjnej. 16 lipca zawarto w Waszyngtonie Umowę między rządem Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej a rządem Stanów Zjednoczonych Ameryki, dotyczącą uregulowania roszczeń obywateli amerykańskich wobec państwa polskiego z tytułu przejęcia przez Polskę ich mienia w drodze nacjonalizacji, albo w inny sposób. Czyli konkretnie – PRL na mocy tej umowy dał Żydom mieszkającym w USA 40 milionów dolarów amerykańskich, w 20 rocznych ratach, jako zadośćuczynienie za majątki które zostawili w Polsce. Ponieważ pieniądze były przekazywane bezpośrednio rządowi USA (który jak zwykle występował w imieniu Żydów), zobowiązał się on w art. IV tej umowy, że nie będzie wysuwał ani popierał żadnych dalszych roszczeń wysuwanych wobec Polski z tego tytułu przez obywateli amerykańskich.
A: 1) Organizacje żydowskie z USA, żydowscy obywatele USA, wspierani na forum międzynarodowym przez rząd USA (np. Lee A. Feinsteina czy Hillary D. R. Clinton) nadal żądają od Polski pieniędzy z tego tytułu – czyli ignorując fakt że Polska już zapłaciła i ignorując co stanowi Umowa, dokonują oszustwa i próbują dokonać wyłudzenia; 2) Nie jest też więc dziwne, że USA zataja istnienie Umowy aby wyłudzenia mogły mieć miejsce, ale skłania do refleksji fakt że również rząd Polski zataja istnienie powyższej Umowy, umożliwiając Żydom kolejne żądania o kolejne pieniądze (bowiem Umowa nigdy nie została upubliczniona przez polski rząd pokomunistyczny, a została odkryta przez osobę prywatną przypadkowo w IPNie dopiero w XXI wieku); 3) Rząd USA zaczekał do zakończenia płacenia rat dla Żydów przez PRL, i od razu po otrzymaniu pełnej kwoty wprowadził na Polskę embargo oraz zaczął wspierać i podburzać polską opozycję.
I USA operacja powyższa udała się – zakładają u nas swoje bazy wojskowe (co jest sprzeczne z naszą Konstytucją), nasi żołnierze jadą umierać gdzie każą, polikwidowali nam produkcję abyśmy musieli kupować u Żydów (np. rentowne stocznie, fabryki samochodów czy uzbrojenia), przejęli nasze media abyśmy musieli słuchać jedynie ich punktu wiedzenia (prawie wszystkie media prasowe mają korporacje Verlagsgruppe Passau i Axel Springer AG a telewizyjne Grupa TVN z prezesem Markusem Tellenbachem i Grupa PolSat założona w Holandii – obecnie: Grupa Cyfrowy Polsat), itd.
Tak więc należałoby podziękować USA i Żydom za pomoc udzieloną nam (i za puste półki w sklepach), za pomoc udzieloną Irakijczykom (których kilka milionów wybili udzielając im tejże pomocy), i ogólnie za pomaganie wszystkim innym. No i należałoby popatrzeć z politowaniem na to co głoszą w swoich kolorowych mediach o najwyższej rozdzielczości, bo nie szata stanowi o wartości człowieka.
Głosuj (1)
mentat 20/12/2011 17:03:13 kalendarza gregoriańskiego [ Powrót] Komentuj
|
|