Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Nelson Mandela czyli kolejna hipokryzja zachodnich polityków / cz. 3

mentat

:: mentat ::

Nelson Mandela czyli kolejna hipokryzja zachodnich polityków / cz. 3

Władze w krajach zachodnich a Nelson Mandela
Co do prodemokratycznych i równościowych działań ANC oraz samego Mandeli, patrząc już na samą końcówkę XX wieku i początek XXI – kapitalistyczne państwa zachodnie cały czas działały na szkodę bojowników o wolność i ich idei. NATO, USA, Wielka Brytania, Francja, itd. wspomagały totalitarny rasistowski reżim tak długo jak tylko mogły. Dla polityków rządzących demokratyczno-kapitalistycznymi krajami liczyło się przede wszystkim dobro ich kolesi, łożących na ich przedwyborcze kampanie, posiadających megakorporacje wydobywcze, handlowe, zbrojeniowe oraz medialne (dzięki którym tworzy się w społeczeństwie sympatie i antypatie do wyborczych kandydatów). Dla polityków z tych krajów nie liczyli się ludzie, ich wolność, równość, bezpieczeństwo i szczęście. Wysyłali oni pomoc militarną dla rasistowskich władz RPA, dbali aby media ukazywały te władze w pozytywnym świetle, nakazywali agencjom wywiadowczym wspieranie prześladowań opozycyjnych równościowców i demokratów. W 1962 roku aresztowano, uwięziono i skazano na dożywocie Nelsona Mandelę dzięki informacjom od USAńskiej CIA. Bowiem CIA – agencja ze wspaniałego wolnościowego i demokratycznego kraju - przez cały czas, na wyraźny rozkaz kolejnych prezydentów USA, ściśle współpracowała z rasistowską południowoafrykańską agencją BOSS (Biurem Bezpieczeństwa Narodowego – policją bezpieczeństwa RPA). Dzięki - nielegalnym wg prawa międzynarodowego - działaniom CIA, rozbito i aresztowano także inne grupy wolnościowe oraz ich prodemokratycznych działaczy w RPA oraz innych krajach afrykańskich (prócz tego, wojsko USA w latach 1945-74 łącznie aż 6 lat prowadziło działania wojenne w Afryce, od roku 1975 do dziś jeszcze dłużej). W 1987 roku brytyjska premier Margaret Thatcher publicznie orzekła, że ANC i Nelson Mandela to typowi terroryści (których powinno się „wyeliminować” a nie prowadzić z nimi rozmowy). Co więcej, wiedząc jakie rasistowskie prześladowania mają miejsce w RPA i że członkowie ANC walczą w słusznej sprawie, władze USA umieściły ANC oraz Nelsona Mandelę na swojej liście zbrodniczych nielegalnych organizacji terrorystycznych. Spis ten nazywa się Lista organizacji terrorystycznych departamentu stanu USA (U.S. State Department list of Foreign Terrorist Organizations). Na listę mogą trafić jedynie: 1) organizacje spoza USA (założone poza USA, z siedzibą poza USA; więc wszelkie organizacje terrorystyczne stworzone przez USA nie mogą być uznane za terrorystyczne); 2) organizacje mające zdolność do zaangażowania w działalność terrorystyczną (czyli wszelkie irańskie koła gospodyń domowych, które nie zawahałyby się użyć szydełka); 3) organizacje których działalność może zagrozić bezpieczeństwu obywateli, bezpieczeństwu stosunków zagranicznych lub bezpieczeństwu ekonomicznemu USA (czyli organizacją terrorystyczną może być irańskie koło gospodyń domowych ale nie może już być bojówka izraelska mordująca Palestyńczyków) [WWW: http://www.state.gov/j/ct/rls/other/des/123085.htm]. Konsekwencjami prawnymi dla organizacji umieszczonych na liście są: nie wolno im udzielać jakiegokolwiek wsparcia (nawet wysłać koca czy mąki); ich członkowie nie mogą przebywać w USA (bo a nuż by powiedzieli prawdę, którą by ktoś mógł usłyszeć); jeśli coś kiedykolwiek zdeponowali w jakikolwiek instytucji finansowej to przejmie to Departament Skarbu USA (nie ma to jak przejęcie czyjegoś majątku w świetle prawa). Z tej listy terrorystów zagrażających bezpieczeństwu narodowemu USA, władze USA wykreśliły ANC i Nelsona Mandelę dopiero w 2008 roku, 15 lat po tym jak otrzymał on Pokojową Nagrodę Nobla, 14 lat po tym jak naród RPA wybrał go w wolnych wyborach na prezydenta a partię ANC na główną partię reprezentującą obywateli w parlamencie (wiele ugrupowań narodowowyzwoleńczych, także uhonorowanych Pokojowym Noblem, nadal znajduje się na USAńskiej liście poszukiwanych terrorystów, np. te osoby i organizacje które dotyczą suwerennej Palestyny [bez racjonalnych przesłanek OWP, Hamas czy Bractwo Muzułmańskie są cały czas traktowane przez USA jako ugrupowania terrorystyczne a nie partie o programach narodowowyzwoleńczych, posuwające się niekiedy do walki partyzanckiej, bowiem na wszystkie one głosuje demokratycznie większość, a ze względu na fakt, iż nie mogą dochodzić należnych praw w drodze pokojowej, są skazane na walkę partyzancką, jak Polacy podczas rozbiorów czy okupacji hitlerowskiej, np. jak Armia Krajowa]).


Władze wszystkich zachodnich państw kapitalistycznych zmieniły zdanie co do sytuacji w RPA o 180 stopni, dopiero gdy brak zmiany ich zdania zagrażałby ich możliwości zostania wybranym na kolejna kadencję. Całkowicie ignorowali rasizm, mordy, prześladowania i niesprawiedliwości w RPA (o których doskonale wiedzieli) tak długo, dopóki o nich nie dowiedzieli się ich potencjalni wyborcy. Szczęśliwie dla Murzynów z RPA, międzynarodowe organizacje praw człowieka oraz różni artyści wyszli z prawdziwymi informacjami na temat tej sytuacji do społeczeństw zachodnich i w końcu prawda powszechnie wyszła na jaw. Np. muzycy zaczęli organizować na Zachodzie charytatywne koncerty na rzecz czarnej większości w RPA, przez co opinia publiczna poznała prawdę (której z zakłamanych mediów państwowych i korporacyjnych nie miała szansy poznać). Np. na londyńskim stadionie Wembley w 1988 roku odbył się koncert „Uwolnić Nelsona Mandelę”, na którym wystąpił Sting, Stevie Wonder i Peter Gabriel, a transmitowano ów koncert do 67 krajów i obejrzało go ok. 600 milionów widzów. Wówczas dopiero, pod silną presją społeczną, „altruistyczni i sprawiedliwi jak zawsze” politycy zachodni przyznali że problem istnieje, narzucili sankcje na władze RPA, uznali nagle że ANC jest organizacją wolnościową i partyzancką a nie terrorystyczną zaś władze RPA łamią prawa człowieka, przyznali pokojowego Nobla Mandeli i dwa literackie pisarzom z RPA (piszącym o konfliktach społecznych). Jednak przyznanie przez zachodnich polityków racji oponentom i „terrorystom” – z którymi przecież „zawsze się zgadzali” – nie zlikwidowało ich irracjonalnego strachu przed tymi, którzy prawdę wyjawili. Dla przykładu: członek grupy The Beatles John Lennon, który nawoływał do równości Indian oraz Murzynów, o pacyfistycznych antyUSAńskich poglądach, został zaklasyfikowany przez USAńskie INS jako „wrogo nastawiony do rządu USA”, i służby imigracyjne próbowały przez 4 lata go wydalić z USA, przypisując mu tendencje terrorystyczne, a całość przeciągała się tylko dlatego, że bogaty Lennon wynajął najlepszych i najdroższych w USA prawników (sprawa toczyła się w latach 1970-74, i dopiero po zmianie gabinetu Lennon przestał być uznawany za terrorystę i przyznano mu prawo stałego pobytu w USA, a był przecież sławnym anglojęzycznym białym).


Od samego początku działalności Nelsona Mandeli, nigdy nie wspierały go - niby demokratyczne i wolnościowe - rządy zachodnie, ale władze „złych” państw komunistycznych, muzułmańskich oraz arabskich. Najbliższe stosunki Mandela utrzymywał z Fidelem Castro z komunistycznej Kuby i Muammarem al Kadafim z arabskiej Libii, wszyscy troje uważali się za przyjaciół i ich korespondencja świadczy o tym, że ich relacje nie ograniczały się do zakłamanych oficjalnych pism ale stanowiły rzeczywiste serdeczne relacje interpersonalne pomiędzy mężczyznami, którzy walczą w imię analogicznych idei (i stanowią braci w broni, którzy w biednych krajach, narażając własne życia, przeciwstawili się wyzyskowi zachodnich białych kapitalistów, np. dążąc do nacjonalizacji przemysłu wydobywczego). Dlatego też, po wycofaniu się z powodu wieku i chorób przez Fidela Castro (na którego życie USA przeprowadziło dziesiątki zamachów) i śmierci Kadafiego (z ramion USAńskiej agentury w 2011 roku), ANC zaprosiło na wygłoszenie mowy pogrzebowej nad Mandelą brata Fidela – Raula Castro – który obecnie pełni stanowisko Przewodniczącego Rady Państwa Republiki Kuby [w naszym „wolnym kraju” mogliśmy wielokrotnie usłyszeć czy przeczytać całe przemówienie pogrzebowe Obamy (całkiem obce Mandeli) i rzadziej połowę przemówienia sekretarza ONZ (obce w połowie Mandeli), zaś przemówienie Raula, z Komunistycznej Partii Kuby, (zgodne z poglądami Mandeli) zostało całkowicie zignorowane i ocenzurowane w naszych mediach]. Faktycznie Afrykanie z RPA nie chcą słuchać poprawnych politycznie kłamstw prezydenta USA, ale pragną gorzkiej i wzniosłej prawdy z ust Raula. Miało to odzwierciedlenie już w minione wakacje, mianowicie Obama pod koniec czerwca 2013 roku jechał z wizytą do RPA, w związku z czym dziesiątki tysięcy mieszkańców RPA wyszło na ulice protestując przeciwko tej wizycie i polityce USA oraz kłamstwom Obamy. Np. członkowie różnych ugrupowań, w tym Południowoafrykańskiej Partii Komunistycznej (która za apartheidu była zakazana, a którą zalegalizował potem Mandela), przed ambasadą USA wykrzykiwali antyzachodnie hasła, spalili flagę USA oraz portret Obamy, nawoływali do zaprzestania przez USA wspierania zbrodniczego Izraela, mordowania ludzi w Afganistanie, wysyłania zabójczych dronów, likwidacji Guantanamo (zgodnie z publiczną obietnicą wyrażoną przez Obamę jeszcze w kampanii przedwyborczej), do wycofania obcych zachodnich wojsk z Mali, itp. [więc wystąpienie Obamy na pogrzebie Mandeli było co najmniej nie na miejscu; poza tym, że – wbrew propagandzie zachodniej – Barack Obama faktycznie nie jest Murzynem, jego matka bowiem - Stanley Ann Dunham – była biała, więc Obama nie jest pierwszym czarnym prezydentem USA, nigdy w USA nie było murzyńskiego prezydenta].


Mandela wielokrotnie publicznie i dobitnie dawał szczery wyraz swoim poglądom oraz antypatiom i sympatiom, lecz wówczas Zachód go kompletnie ignorował, zaś dziś Zachód całkowicie te wypowiedzi Mandeli cenzuruje. Zakłamana zachodnia propaganda próbuje stworzyć i wykorzystać załgany wizerunek tego człowieka, który faktycznie był wrogiem Zachodu, kapitalizmu i tamtejszej demokracji, zaś był sympatykiem komunizmu oraz sprawy arabskiej i zwolennikiem walki zbrojnej, jako ostatecznego rozwiązania, w przypadku gdy z silniejszym wrogiem nie da się rozwiązać konfliktu rozmowami pokojowymi. Np. dla Mandeli bohaterem i wzorem był Ernesto R. Guevara de la Serna, zwany Che Guevara (Che to południowoamerykański wykrzyknik wyrażający podziw oraz słowo na określenie człowieka i przyjaciela). Mandela powiedział o nim m.in. „Życie Che jest inspiracją dla każdej istoty ludzkiej kochającej wolność, zawsze będziemy o nim pamiętać.” Podczas gdy na Zachodzie tenże Che jest uważany za zbrodniarza i terrorystę, obowiązuje prawny zakaz wydawania jego tekstów, upubliczniania oraz powielania jego wizerunku, itd. (także w Polsce, np. wyjście z domu w koszulce z wizerunkiem Che Guevary jest zakazane, bowiem zmieniona przez kapitalistów nowa konstytucja RP nie zezwala na wolność poglądów, zakazując m.in. upubliczniania treści komunistycznych, zresztą także innych, faszystowskich, satanistycznych, ateistycznych – na mocy tzw. obrazy uczuć religijnych, naukowych – na mocy tzw. kłamstwa oświęcimskiego, itd.). Faktycznie zbrodnie Che są wysoce wątpliwe, ale niewątpliwym jest iż był on antyzachodnim pisarzem oraz walczył w partyzantce komunistycznej z zachodnimi kapitalistami, okupującymi lub atakującymi (często przy pomocy najemników) demokratyczne kraje, w celu złupienia ich. Najpierw USA dokonało zamachu stanu na demokratyczne władze w Gwatemali w 1954 roku, gdzie osiedlił się Che, po tym jak gwatemalskie władze przekazały nieużytki bezrolnym chłopom (USAńska neokolonialistyczna megakorporacja United Fruit Company – obecnie Chiquita Brands International – chciała mieć całą ziemię dla siebie i wykorzystywać ludność jako tanią siłę roboczą) [rok wcześniej CIA dokonało udanego zamachu stanu na demokratyczne władze w Iranie]. To przekonało Che do walki zbrojnej w imię sprawiedliwości i w 1958 roku, razem z partyzantami kubańskimi (m.in. Fidelem oraz Raulem Castro), przy wsparciu ludności cywilnej, obalili wspieranego przez USA dyktatora na Kubie Fulgencio Batistę. Po tym jak Fidel Castro znacjonalizował fabryki, przedsiębiorstwa i banki (uniemożliwiając kontynuację wyzysku prowadzonego przez korporacje z USA), USA dokonało na niego dziesiątków nieudanych zamachów i w 1961 nieudanego ataku wojennego na Kubę w Zatoce Świń. Che wystosował do parafilika prezydenta USA J. F. Kennedyego następujące podziękowania: „Dzięki za Zatokę Świń. Przed inwazją, rewolucja była chwiejna. Teraz jest silniejsza niż kiedykolwiek”. W 1964 roku, jako kubański delegat, na forum ONZ w Nowym Jorku „zjechał” tę organizację, że nic nie robi ws apartheidu w RPA, oraz USA, że na mocy własnego prawa dyskryminuje czarnych obywateli i Indian (podczas zjazdu dokonano na niego dwóch zamachów, jednego przy pomocy bazooki). W 1965 roku Che udał się do Konga, gdzie w partyzantce walczył z wspieranymi przez CIA wojskami dyktatora oraz białymi najemnikami z RPA. Ze względu na swoja chorobę (od dzieciństwa miał ostrą astmę) rozważał samotną śmierć w walce, aby dać przykład innym rebeliantom (w sporządzonym na wypadek śmierci liście do dzieci, napisał: „Przede wszystkim, zawsze próbujcie poczuć głęboką niesprawiedliwość wyrządzoną każdemu człowiekowi, niezależnie od regionu świata. To najpiękniejsza cecha rewolucjonistów.”) W 1966 roku Che wyjechał walczyć w antykapitalistycznej partyzantce w Boliwii, błędnie założył że ludność cywilna masowo przyłączy się do partyzantów widząc okrucieństwa armii boliwijskiej wspieranej przez USA, dzięki pomocy udzielonej przez CIA dyktatorowi boliwijskiemu oddział Che został rozbity a on sam schwytany. Dyktator wydał rozkaz rozstrzelania Che, i to w ten sposób aby pluton egzekucyjny celował w kończyny, żeby Che długo konał w cierpieniu. W 1967 roku wykonano wyrok, siedem sługusów strzeliło w kończyny, jeden miłosierny w klatkę piersiową i drugi miłosierny w gardło. Tak bohaterstwo postrzegał Madiba, znany na Zachodzie pod zafałszowanym – jak całe jego życie – przydomkiem Nelson Mandela.


Np. Mandela ostro potępiał i publicznie przeciwstawiał się wszelkim licznym agresjom militarnym Zachodu (które Zachód nazywał misjami pokojowymi, stabilizacyjnymi, pomocą dla demokracji, walką z dyktaturą, itp.) na kraje arabskie, muzułmańskie, Ameryki Południowej oraz Dalekiego Wschodu. Nazywał sprawę po imieniu (rozpętywaniem wojen, mordami, zbrodniami przeciwko ludzkości) i wytykał zachodnim rządom oraz mediom okłamywanie społeczeństw a także totalne zakłamanie. Np. o ataku na Irak za prezydentury Saddma ibn Husajna w 2003 roku, powiedział: „Z bólem przyglądamy się, jak dwa mocarstwa, przywódcy wolnego świata i demokracji, rozpętują wojnę, na którą wspólnota międzynarodowa nie wyraża zgody, jak manipulują międzynarodowymi organizacjami, jak straszliwie łamią prawa i szargają godność mieszkańców kraju, w którym znaleźli się jako najeźdźcy.” Mówiąc o dwóch mocarstwach rozpętujących wojnę, manipulujących opinią międzynarodową oraz łamiących prawa i godność, mówił o USA i Wielkiej Brytanii, które najechały Irak pod sfabrykowanym pretekstem, że posiada on broń masowej zagłady (w rozpętaniu tej agresywnej i ludobójczej wojny uczestniczyły jeszcze wojska z dwóch innych krajów, pełniących rolę wasali powyższych mocarstw: Australii i Polski). Oczywiście żadne zachodnie media nie wyemitowały krytyki Mandeli, te same media z tych samych krajów, które dziś utrzymują iż zawsze Zachód cenił Mandelę a Mandela zawsze kochał kraje zachodnie za ich demokrację i działania na rzecz praw człowieka, wolności i równości na całym świecie.


Głosuj (0)

28/12/2013 20:44:31 kalendarza gregoriańskiego [Powrót] Komentuj