Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Zasady naukowości

mentat

:: mentat ::

Zasady naukowości

Relatywnie często, np. na forach internetowych, osoby wygłaszające swoje opinie bądź przekonania wynikłe z wiary lub mechanizmów obronnych, stawiają je wyżej lub na równi z moimi tezami pod względem prawdziwości. Zarzucają mi: wymądrzenie się, zaślepienie, małe horyzonty, dogmatyzm, manię wielkości, przekonanie o swojej nieomylności i wszechwiedzy, autorytaryzm, agresję, itp. cechy (często dokonując projekcji). W związku z tym, aby nie tłumaczyć się niepoliczone razy w różnych miejscach, zamieszczam tutaj uzasadnienie faktu iż moje twierdzenia przewyższają intelektualnie ich opinie i przekonania, gdyż są poddane rygorowi zasad naukowości (których spisu bezskutecznie szukałem w Internecie, choć są podstawą racjonalizmu i nauki).

Jak pisał G. B. Shaw: „Opinia jest jak odbytnica, każdy ma swoją”, toteż opinie, jako wyrazy czyjegoś subiektywnego stanowiska, nie mają mocy dowodzącej czegokolwiek o rzeczywistości (poza dowodem na stanowisko opiniującego). Przekonania opierające się na wierze również nie mają jakiejkolwiek mocy adekwatnego opisu stanu faktycznego, gdyż ze swej istoty są irracjonalne. Z samej swej definicji wiara różni się od wiedzy, a gdy ktoś coś wie, nie może już w to wierzyć, gdyż wiara to przyjmowanie za prawdę tez niepopartych dowodami, i często z nimi sprzecznych. Wiara jest w korelacji z mechanizmami obronnymi, a wynikłe z ich działania tezy również nie mają wartości dowodzącej, gdyż mechanizmy obronne opierają się na zasadzie tworzenia błędnych przekonań w celu poprawienia samopoczucia ich twórcom. Np. gdy ktoś dokonuje racjonalizacji czy projekcji, że jest jakoś tam bo tak twierdzi większość lub autorytety, ulega tylko regule dowodu słuszności społecznej czy regule autorytetu, które zazwyczaj generują błędne przekonania. Ponieważ zdecydowana większość ludzi nie ma pojęcia o zdecydowanej większości spraw, prawie zawsze opinie większości są błędne (stąd też demokracja to bardzo wadliwy system rządów). Np. kiedyś większość ludzi uważała że Ziemia jest płaska, wierzyła w działania różnych bogów, a Ziemia się od tego płaską nie stała i bogowie od tego nie powstali. Zaś co do autorytetów, powoływanie się na nie należy do sofistyki, jest chwytem erystycznym, nie mającym żadnej mocy dowodzącej (zwłaszcza że moi adwersarze przytaczają specjalistów z jednych dziedzin jako autorytety w innych dziedzinach, o których nie mieli oni pojęcia). To że ktoś coś twierdzi, bez względu na to jakie otrzymał tytuły i nagrody, nie oznacza że to co twierdzi jest prawdą.

Rozumowanie racjonalne, naukowe, czyli jedyne rozumowanie prowadzące skutecznie do prawdy, jest zdyscyplinowane zasadami logiki, zasadami naukowości, oraz podbudowane zobiektywizowaną introspekcją (która umożliwia wykluczenie irracjonalnych tendencji w przetwarzaniu danych). Co więcej: wiedza naukowa podlega ewolucji, jej zasób twierdzeń jest dzielony na prawa i hipotezy, gdzie hipotezy są niesprawdzonymi teoriami, które jednak racjonalnie tłumaczą jakieś zjawiska, i które są poddawane weryfikacji. Wraz z przyrostem badań i publikacji, prawa są rozszerzane i udoskonalane (np. fizyka Newtona → fizyka Einsteina) a hipotezy okazują się fałszywe i są odrzucane lub okazują się prawdziwe i stają się prawami. Podczas gdy dogmaty religijne są wymyślane niezgodnie z zasadami logiki i naukowości, i nigdy nie są poddawane weryfikacji, przez co religie okazują się fałszywe i upadają a nauka się udoskonala i rozwija (dyscyplina o upadku religii to tanatologia religii).

Zasady naukowości obejmują zasady przeprowadzania badań, przetwarzania danych (wnioskowania) oraz publikacji naukowych.
1) ZASADA ŚCISŁOŚCI – in. dokładności: obiekt badany i opisywany musi być precyzyjnie wyodrębniony z otoczenia i ściśle nazwany, tak samo dokładnie muszą być sprecyzowane i nazwane oddziaływania, czas, miejsce, wnioski, nie może być nazw o nieznanym czy wieloznacznym znaczeniu a ogólniki muszą być zastąpione precyzyjnymi liczbami (pizza nie jest smaczna, tylko ta konkretna pizza smakuje temu a temu; nie jest zimno tylko ten a ten odczuwa zimno, itd).
2) ZASADA OBIEKTYWNOŚCI – in. obiektywizmu: nakazuje kierowanie się wyłącznie motywem poznawczym, każe odrzucić emocje, uczucia, wiarę, opinie, mechanizmy obronne, uprzedzenia (np. regułę autorytetu i dowodu słuszności społecznej, postawę konformistyczną, tendencyjny dobór źródeł, subiektywne doświadczenia, osobisty interes).
3) ZASADA OSZCZĘDNOŚCI - in. brzytwa Ockhama: tłumaczenie wszystkiego jak najprościej, unikanie rozbudowanych, skomplikowanych tłumaczeń zjawisk (założeń i teorii), rozwlekłości, zbędnych opisów i powtórzeń, wszelkich zbędnych słów, zdań i tez (filozof-heretyk William Ockham 1285-1349 sformułował to tak: Non sunt multiplicanda entia sine necessitate czyli: Istnień nie należy mnożyć ponad potrzebę, tradycyjnie tłumaczone jest to: Bytów nie mnożyć, fikcyj nie tworzyć, tłumaczyć fakty jak najprościej; Nie wymyślaj nowych czynników jeżeli nie istnieje taka potrzeba, a jeżeli już, to udowodnij najpierw ich istnienie.)
4) ZASADA INTERSUBIEKTYWNOŚCI – in. jasności wywodu: obiekt badany, oddziaływania i wnioski są wyodrębnione i nazwane w sposób zrozumiały dla innych, opis jest rozumiany z łatwością (słowa, zwroty, konstrukcje składniowe) przez intencjonalnych odbiorców (specjalistów, uczonych, osoby mające pojęcie o dziedzinie lub mające dostęp do powszechnych leksykonów).
5) ZASADA NIESPRZECZNOŚCI – twierdzenia, wypowiedzi i prace nie mogą być sprzeczne wewnętrznie ani sprzeczne z potwierdzoną wiedzą spoza nich, gdyż twierdzenia, teorie oraz systemy twierdzeń zawierające w sobie sprzeczność zawsze są fałszywe (to prawo logiczne – że, każde zdanie sprzeczne jest zdaniem fałszywym - odkrył już Arystoteles, nazywając je zasadą sprzeczności).
6) ZASADA UZASADNIALNOŚCI – in. dostatecznego uzasadniania twierdzeń: każda teza musi być logicznie uzasadniona, zakaz podawania twierdzeń z uzasadnieniem niezrozumiałym, pozornym (np. uzasadnionych chwytem erystycznym) i bez uzasadnienia, jeśli zaś zachodzą założenia lub wątpliwości co do tezy, należy je opisać (każde twierdzenie musi wynikać z przesłanek, argumentów, wyników badań czy konkretnych źródeł).
7) ZASADA ŹRÓDŁOWOŚCI – każda teza musi być oparta o konkretne wnioskowanie logiczne, konkretne wyniki badań lub konkretne źródło informacji, musi też zawierać do niego precyzyjne odwołanie, tak aby można było zweryfikować źródło tejże tezy (np. musi być podany adres bibliograficzny przytaczanych danych czy twierdzeń).
8) ZASADA STRUKTURALNOŚCI – przebieg badań oraz wnioskowanie i prace naukowe muszą posiadać strukturę, umożliwiającą zrozumienie faktów czy twierdzeń oraz ich uzasadnienia, a także możliwość wyszukania i odniesienia się do ich konkretnych elementów (muszą przebiegać metodą od ogółu do szczegółu, od szczegółu do ogółu, zgodnie z kolejnością wynikania, chronologicznie lub w inny sposób, właściwy dla danej problematyki; być podzielone na części, zadania, punkty, lub tp).

Staram się przestrzegać tychże powyższych zasad, nie tylko przy pracy naukowej, ale także w życiu codziennym. Na co plebs reaguje zazwyczaj drwiną lub/i agresją skierowaną do mnie. Problemem na wyższych uczelniach, w instytutach badawczych i przy opiniowaniu różnych kwestii przez uczonych, jest fakt, że nie uczy się przyszłych uczonych logiki, zasad naukowości oraz psychologii, przez co większość uczonych jest niekompetentnych i daleko im do miana naukowców. Są jedynie rzemieślnikami, którzy zazwyczaj prowadzą badania i piszą prace w celu zracjonalizowania swoich nieuzasadnionych przekonań, a nie w celu poznania i głoszenia prawdy. Zaś stan intelektualny ludzi niepowiązanych z nauką, jest aż tragiczny (choć można by uczyć ich zasad racjonalizmu i psychologii w szkołach ponadpodstawowych, zamiast mącić im w umysłach np. zajęciami z religii).

Lata temu zbudowałem system, który nazwałem Melam (od terminu szumeryjskiego), który składa się z 7 części wiedzy (coś jak Klasyfikacja Dziesiętna Deweya). I założyłem, iż aby ktoś mógł być adekwatnie nazywany naukowcem, musiałby posiadać elementarną wiedzę z każdego z 7 głównych działów. Np. musiałby posiadać wiedzę z Poprawnej analizy i syntezy danych (np. logiki) oraz Motywów i sposobów postępowania oraz przetwarzania danych (np. psychologii). Obecnie uczeni, zwłaszcza na Zachodzie, są pozbawieni tejże wiedzy, co owocuje ich bredzeniem n/t np. ekologii, religii, paranauki. Np. ulegają własnym – nieznanym im – mechanizmom obronnym (w znaczeniu psychologicznym).

Z powyższych powodów, postawiłem nawet kiedyś tezę, że desygnat nauki nie istnieje na Ziemi (nauki jako SYSTEMU należycie uzasadnionych twierdzeń i hipotez, opisujących adekwatnie rzeczywistość).


mentat 3/05/2009 17:13:21 kalendarza gregoriańskiego [Powrót] Komentuj

|| Kwisatz Haderach ||
ad A) Na zachodzi Europy i w USA trzeba finansowanie podzielić na dwa rodzaje pracy naukowej:
Stanowiska akademickie - gdzie dominującą jest kryterium oparte na publikacjach i cytowaniach.
Projekty badawcze - realizowane na uczelniach lub w prywatnych instytucjach badawczych są zlecane z przemysłu z perspektywą konkretnych korzyści.
W Polsce dominuje finansowanie oparte na ilości publikacji i znajomościach.
W Japonii w dużej mierze jest oparte na autorytecie i pozycji danego naukowca w ramach danego uniwersytetu czy innej instytucji naukowej (które też mają swój dobrze ustalony status pomiędzy innymi). Jest to kombinacja cytowań i znajomości ale jest tam duża świadomość i nacisk na praktyczne rezultaty.

ad B) System finansowania jest trudny do zmiany, choć w dużej mierze nastawienie na konkretne osiągnięcia lecz z długą perspektywą czasową mogą być skuteczne dla rozwoju nauki.
Prostszym (choć też niezwykle trudnym) jest zmiana formuły publikacji naukowych. Aktualna forma jest zbyt nieczytelna i zbyt analityczna. Tysiące publikacji nie tworzą żadnej całości, nie ma przedstawienia danej dziedziny jako całokształtu chyba że w formie podręczników które z kolei są już zazwyczaj dobre kilka lat do tyłu w stosunku do najnowszych osiągnięć. Brak dostępu lub trudność odnalezienia informacji powoduje powtarzanie wielokrotnie tych samych odkryć i nie zapewnia tego, że ktoś znów nie będzie nad tym pracowała za kilka lat. Mała ilość informacji zawarta w typowym 6-8 stronicowym artykule jest niewystarczająca by móc zweryfikować zawarte w niej hipotezy ani nawet by powtórzyć eksperyment tam opisany. Dyskusja na łamach pism naukowych charakterystyczna dla XIX i pierwszej połowy XX wieku praktycznie nie istnieje.
System w którym gromadzona byłaby wiedza, odpowiednio podzielona na szczegółowe zagadnienia osadzone w całej strukturze badanej dziedziny dawał by możliwość ogarnięcia danego fragmentu wiedzy naukowej i podjęcia dyskusji. System taki musiałby pozwolić na publikację danych doświadczalnych, opisów eksperymentów, przeprowadzania dowodów. Powinien mieć miejsce na dyskusje moderowane przez znawców tematu. No i powinien wymuszać posługiwanie się jedynie zdefiniowanymi precyzyjnie terminami (wraz z odnośnikami do ich definicji). Namiastką takiego systemu, jeszcze niedojrzałą i niewolną od wielu zagrożeń jest Wiki.

Może byśmy spróbowali opisać jakąś wąską mało popularną dziedzinę na wiki żeby przekonać się jak w praktyce miałby wyglądać taki system wiedzy. Wdzięcznym niezdefiniowanym jeszcze tematem jest ludologia a szczególnie jej aspekt związany z mechaniką gier.
brak www || data: 5/05/2009 19:48:14 kalendarza gregoriańskiego
cqd91.neoplus.adsl.tpnet.pl || IP: 83.31.235.91

|| mentat ||
Kwisatz Haderach - Brak finansowania przełomowych, wizjonerskich projektów często tamuje rozwój nauki, jak było to w przypadku Xanadu Teda Nelsona. Z drugiej strony, prywatyzacja szkolnictwa, nastawienie go na zysk finansowy, prowadzi do niszczenia nauki, jak w przypadku krajów kapitalistycznych gdzie na wyższe uczelnie wprowadzono astrologię, homeopatię, wróżbiarstwo, ufologię, itp. paranauki, bo ludzie byli gotowi płacić za uczenie się tej wiedzy fałszywej. Odnoszę wrażenie że jednak system centralnego planowania i finansowania ma przewagę nad demokracją i kapitalizmem w kwestii rozwoju nauki. Np. dzięki narodowemu socjalizmowi III Rzesza podniosła się błyskawicznie po I wojnie światowej i 22 lata po niej podbiła pół Europy. Kraje komunistyczne, mimo ogromnych strat wojennych, szybko podniosły się i stały potęgą naukową (likwidacja analfabetyzmu w kilka lat, elitarne szkolnictwo wyższe, likwidacja pseudonauki, racjonalizacja i ateizacja społeczeństwa, wybitne osiągnięcia w różnych dziedzinach, jak np. kosmonautyki: pierwszy sztuczny satelita Ziemi, pierwsze zwierzę i pierwszy człowiek w kosmosie, pierwsza stacja kosmiczna, pierwsza elektrownia jądrowa - potem stosowana w jednostkach pływających i kosmosie). Zaś po upadku komunizmu nastąpił w państwach po Pakcie Warszawskim upadek światopoglądu naukowego, np. zlikwidowano ok. 50 % bibliotek i czytelnictwo spadło o 1/3, a czytelnicy przestali czytać literaturę fachową i popularnonaukową. Przykładem na to jak kapitalistyczny sposób finansowania niszczy naukę jest USA: 70 % wykładowców w USA to osoby wykształcone poza tym krajem, gdyż wyższe uczelnie mają tam bardzo niski poziom, Departament Edukacji Stanów Zjednoczonych stwierdził że 1/3 obywateli tego kraju to analfabeci a 1/2 to analfabeci funkcjonalni, zaś wśród absolwentów wyższych uczelni 2% to debile (np. dzięki stypendiom sportowym), ponadto demokracja doprowadza tam do takich absurdów jak wydawanie Indianom znalezisk archeologicznych przed ich zbadaniem (np. Człowiek z Kennewick), a w USA na naukę wydaje się najwięcej pieniędzy. Zdaje mi się że nauka ma większe szanse rozwoju w krajach ze sterowaniem odgórnym, jak Chiny czy Indie - np. rząd Indii urządził konkurs na projekt taniego laptopa dla uczniów i studentów, i uzyskano takowy, który będzie kosztować o połowę mniej niż dostępne w sklepach oraz może być zasilany przez dynamo (brak w gospodarstwach prądu).

A) Czy obserwujesz zróżnicowanie geograficzne w preferowanym sposobie finansowania nauki (zróżnicowanie w różnych krajach, zależnie od ich ustroju, tradycji i rządu)?
B) Czy masz pomysł jak można by poprawić sytuację z finansowaniem badań i uczonych?
brak www || data: 5/05/2009 10:40:03 kalendarza gregoriańskiego
static-81-219-83-151.devs.futuro.pl || IP: 81.219.83.151

|| Fodo Satoru ||
Należy też nadmienić, że to, że urzędnicy decydują o finansowaniu badań wpływa na obniżeniu tempa rozwoju naukowego, gdyż urzędnik nie przyzna pieniędzy badaczowi o oryginalnej, odkrywczej "wizji", przyzna je temu, kto rozwija coś już sprawdzonego, bo to jest bezpieczniejsze. Memłanie wciąż tej samej, często nawet wyrzygiwanej odruchem zdrowego rozsądku, papki.
brak www || data: 4/05/2009 22:53:20 kalendarza gregoriańskiego
chello087207079190.chello.pl || IP: 87.207.79.190

|| Kwisatz Haderach ||
Podstawowym kryterium kształtującym współczesną naukę jest forma finansowania badań. Dominują w tej kwestii 4 modele:
1) Finansowanie jest zależne od ilości publikacji naukowych danego badacza lub zespołu. Czasopisma te mają odpowiednią gradacje. Niestety nie zawsze opinia czasopisma zapewnia jakość poszczególnych artykułów. Masowa produkcja mało zróżnicowanych i nieistotnych badań jest nagminnym zjawiskiem paczącym to kryterium.
2) Finansowanie zależne od ilości cytowań prac danego naukowca przez innych w publikacjach. Dotyczy to raczej bardziej uznanych "naukowców". Grupy z różnych placówek intensywnie się nawzajem cytujące często nadwyrężają obiektywność tego kryterium.
3) Finansowanie zależne od znajomości. Typowy aspekt działalności naukowej. Trudno o obiektywność przy ocenie grantów i aspekty towarzyskie często przeważają decyzję.
4) Finansowanie jako inwestycja w mierzalny zysk w przyszłości. Typowy model działania badań sponsorowanych przez przemysł. Mimo, że najbardziej racjonalny ogranicza się jedynie do nauki stosowanej. Dodatkowo bardzo istotna jest tu perspektywa czasowa. Dekada jest tu bardzo odległym horyzontem i większość inwestorów liczy jednak na szybsze osiągnięcie wyniku finansowego.

Podsumowując w całym kryterium finansowani nie ma zbyt uwypuklonej potrzeby zgodności z zasadami naukowości. I niestety recenzenci publikacji naukowych są też takimi samymi naukowcami...
brak www || data: 4/05/2009 20:02:57 kalendarza gregoriańskiego
coq211.neoplus.adsl.tpnet.pl || IP: 83.31.196.211

|| Fodo Satoru ||
Zgadzam się, jestem przekonany, że uczeni zazwyczaj nie są na tyle oddani idei nauki, aby starać się bezkompromisowo przestrzegać tych zasad i brak im wiedzy spoza swojej dziedziny, co prowadzi do błędów, np. do zaniedbania zasady oszczędności poprzez próby sprowadzenia jakiegoś problemu do zagadnień z zakresu jakiejś specjalizacji lub, jak Autor stwierdził, do braku rozpoznawania wpływu własnych mechanizmów obronnych.

Aby stworzyć Naukę na Ziemi, należałoby przy szkoleniu studentów więcej czasu i uwagi poświęcać takim pryncypiom.
brak www || data: 4/05/2009 12:26:12 kalendarza gregoriańskiego
chello087207079190.chello.pl || IP: 87.207.79.190