Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Niezależne podsumowanie 2010 roku, część 1

mentat

:: mentat ::

Niezależne podsumowanie 2010 roku, część 1

Nauka
W nauce w 2010 roku miało miejsce wiele wydarzeń ważnych i mających dalekosiężne konsekwencje (także światopoglądowe), jednak jak zwykle media milczą na ten temat, zajmując się sprawami dla ludzkości zaniedbywalnymi.

W Polsce wielkim osiągnięciem było zakończenie prac nad Szyfratorem Narodowym, który jest obecnie skuteczniejszy niż niemiecka Enigma w latach trzydziestych i czterdziestych XX wieku. Prawdopodobnie ta polska maszyna szyfrująca jest lepsza niż jakakolwiek dziś istniejąca, aby rozbić jej szyfry przy wykorzystaniu wszystkich istniejących komputerów, potrzeba by były kilku miliardów lat – około tyle ile istnieje planeta Ziemia. Szyfrator ten skonstruowali uczeni z Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie i firmy WASKO, pod kierownictwem prof Jerzego Gawineckiego. Szyfruje on wszelkie informacje przesyłane pomiędzy komputerami i telefonami (np. przekaz telekonferencji przesyłany przez satelity komunikacyjne). Szyfrator spełnia wszelkie normy międzynarodowe (np. NATO-wskie). Szyfrowanie realizowane jest w nim nie programowo, lecz za pomocą specjalnego programowalnego układu scalonego typu FPGA, system kryptograficzny oparty jest o krzywe eliptyczne. Szyfrator jest zabezpieczony przed otwarciem – wówczas ulega samozniszczeniu, jest też zabezpieczony przed „podsłuchem” elektrycznym i elektromagnetycznym (każde urządzenie emituje pola których obserwacja umożliwia poznanie treści danych, np. można odczytać tekst z emisji pola elektromagnetycznego z monitora czy klawiatury).

Także w Polsce dokonano ważnego odkrycia w dziedzinie paleontologii i w 2010 roku wydano o nim pierwsze artykuły naukowe. Doktoranci Grzegorz Niedźwiedzki i Piotr Szrek z Państwowego Instytutu Geologicznego, odkryli w Górach Świętokrzyskich (10 km na północ od Kielc) najstarsze znane nam tropy dewońskiego tetrapoda. Są one o 18 mln lat starsze niż data dotychczas przyjęta za pojawienie się czworonożnych zwierząt lądowych, dodatkowo tropy modyfikują przyjętą dotąd koncepcję ewolucji tetrapodów. Znalezione ślady należą do kilku rożnych gatunków, zaskakują m.in. tym że przy odciskach łap brak odcisków podbrzusza, co wskazuje na fakt że polskie tetrapody nie ślizgały się jak inne, lecz pewnie stały na swoich kończynach, ponadto z rozstawienia tropów wynika że niektóre osobniki miały po 2,5 m długości (dotąd uważano że były kilka razy mniejsze). Dodatkowo tropy są o 10 mln lat starsze niż grupa Elpistostegidae – ryby kostnoszkieletowe, z których, dotąd uważano, powstały pierwsze lądowe zwierzęta. Z tropów wynika że pierwsze polskie tetrapody wyewoluowały w morzu, a wychodziły na ląd w czasie odpływów aby pożywić się pozostawionym przez słoną wodę pokarmem na plaży. Dotąd zaś przyjmowano że pierwsze lądowe czworonogi wyewoluowały w wodzie słodkiej, którą opuszczały aby pożywić się lądowymi roślinami. Według uczonych odkrycie Polaków jest więc jak „wrzucenie granatu w dotychczasowy obraz przekształcenia ryb w czworonogi”, jak ujęli to paleontolodzy Philippe Janvier i Gaël Clément. Osobiście postrzegam to całkiem inaczej, gdyż jest wysoce prawdopodobne że kilka różnych gatunków ryb wyszło na ląd w różnych regionach z odmiennych przyczyn i powstały z nich różne tetrapody (tak samo jak np. oczy wyewoluowały na Ziemi przynajmniej 8 razy niezależnie od siebie u rożnych gatunków). Niemniej jednak odkrycie jest doniosłe i być może to na terenach dziś należących do Polski pierwsze zwierzę wyszło na ląd i stało się dalekim praprzodkiem wszystkich ludzi.

Ponadto w Polsce wyłączono ostatnią Odrę – komputer polskiej konstrukcji i produkcji seryjnej, który kiedyś był szczytem techniki (wyróżniała go możliwość pracy z oprogramowaniem stworzonym przez firmy trzecie oraz możliwość podłączenia urządzeń peryferyjnych). Ostatnia Odra została wyłączona w lubelskim PKP, gdzie bezawaryjnie pracowała od 1974 roku. Powodem wyłączenia więc nie było zepsucie ale wymiana na efektywniejszą maszynę, gdyż Odra, przy wielkości dużej szafy, posiadała pamięć operacyjną wielkości kilku MB.

W Krakowie otwarto największe muzeum podziemne na Ziemi. Znajduje się ono pod rynkiem i prezentuje zabytki średniowiecza, zajmuje obszar ok. 4 tysięcy m², leży ponad 4 m pod powierzchnią rynku. Mieszczą się tam zabytkowe mury, groby (w XI wieku znajdowało się tam cmentarzysko), średniowieczny bruk, ok. 700 artefaktów archeologicznych, ok. 1100 rekonstrukcji elektronicznych, 30 stanowisk multimedialnych, itp.

W Warszawie oddano do użytku Centrum Naukowe „Kopernik” (drugi kompleks Centrum ma zostać udostępniony za kilka miesięcy). „Kopernik” ma promować naukę na zasadzie interakcji, umożliwia samodzielne dokonywanie eksperymentów (z fizyki, chemii, biologii, matematyki) i używanie interaktywnych multimediów. Jest to największe takie centrum w Polsce i jedno z największych w Europie. Zawiera m.in. multimedialne planetarium, amfiteatr i sale konferencyjne. Nie zabrakło w nim również propagandowej stałej ekspozycji o tym jak człowiek niszczy Ziemię.

Prócz nadania Centrum imienia Kopernika, astronom został w minionym roku uhonorowany również przez nadanie jego nazwiska pierwiastkowi chemicznemu stworzonemu w laboratorium w 1996 roku. Pierwiastek ten posiada liczbę atomową 112, stworzono go w Niemczech przez bombardowanie jonami cynku-70 ołowianej tarczy, nosi od 2010 roku oficjalną nazwę: Copernicium, skrót: Cn.

W antropologii w minionym roku dokonano potwierdzenia że Homo sapiens (człowiek współczesny) krzyżował się z powodzeniem z innymi gatunkami Homo (hominidami). Dowody znaleziono dzięki badaniom genetycznym. Wiemy z nich, że Homo sapiens posiadał płodne potomstwo z Neandertalczykami 50-60 tysięcy lat temu, gdy trwała pierwsza migracja Homo sapiens z Afryki. U współcześnie żyjących ludzi znajdują się geny Neandertalczyków.

Ponadto odkryto kolejną grupę hominidów - Denisowian, którzy zamieszkiwali w Eurazji, i potwierdzono że z nimi krzyżowali się przodkowie dzisiejszych Melanezyjczyków ok. 50 tysięcy lat temu (4-6 % DNA współczesnych Melanezyjczyków jest wspólne z DNA Denisowian).

W medycynie dokonał się postęp w przeciwdziałaniu zakażeniom wirusem HIV. Wykazano że regularne stosowanie tenofowiru i emtrycytabiny ogranicza ryzyko zakażenia o blisko ¾. W ciągu kilku lat zbadano stosowanie takich mieszanek u kobiecych prostytutek oraz męskich homo i biseksualistów (czyli grup podwyższonego ryzyka, spowodowanego rozwiązłością seksualną).

Ponadto dokonano pierwszego pełnego przeszczepu twarzy, rekonstrukcja objęła skórę, mięśnie, nos, wargi, kości policzkowe, szczękę, podniebienie i wszystkie zęby. Pacjent odzyska ok. 90 % funkcji twarzy. Stracił swoją w wypadku z bronią palną 5 lat temu, od wypadku mężczyzna nie mógł samodzielnie oddychać, połykać i mówić. Operacja trwała dobę i uczestniczyło w niej 30 lekarzy, przeszczepu dokonali hiszpańscy lekarze w szpitalu uniwersyteckim Vall Hebron w Barcelonie. (Pierwszego przeszczepu fragmentu twarzy – nosa, policzków i ust - dokonali lekarze francuscy w 2005 roku)

W inżynierii genetycznej w 2010 roku zrobiono kolejny krok. Choć od 30 lat przyjmowane są patenty na organizmy biologiczne zbudowane w laboratoriach, dopiero w minionym roku stworzono nową płodną bakterię (do tej pory konstruowane organizmy były jedynie połączeniami wybranych fragmentów genów zazwyczaj dwóch gatunków, np. już w 1984 roku zbudowano kozoowcę). Wspomnianą bakterię stworzyli uczeni z Instytutu J. Craiga Ventera w Rockville (stan Maryland), po wprowadzeniu syntetycznego genomu bakteria ożyła i zaczęła się rozmnażać przez podział (rozmnażanie laboratoryjnie zrobionych organizmów zawsze przysparza największych problemów). Bakteria ta posiada syntetyczny genom zbliżony do bakterii Mycoplasma mycoides, wzbogacony o cztery sekwencje znacznikowe, z linkiem do strony internetowej oraz cytatami „złotych myśli”, całość zaś umieszczono w opróżnionej komórce bakterii Mycoplasma capricolum.

Co do przestrzeni kosmicznej, także dużo się wydarzyło. Odkryto 79 planet poza Układem Słonecznym, łącznie znamy ich już 516 (katalog: http://www.exoplanet.eu/catalog.php). Zakończono budowę Międzynarodowej Stacji Kosmicznej – ISS. W przyszłości mają do niej zostać dołączone tylko 2 moduły rosyjskie i ma być ona eksploatowana do 2028 roku. Chiny zakończyły prace konstrukcyjne nad swoją jednomodułową stacją kosmiczną i ma być ona wyniesiona w przestrzeń kosmiczną w przyszłym roku. Japońska sonda kosmiczna Hayabusa pobrała próbki asteroidy Itokawa i dostarczyła je na Ziemię (po 7 latach podróży). Japońskiej sondzie kosmicznej Akatsuki (Świt) nie udało się wejść na orbitę Wenus, kolejną szansę będzie miała w 2016 roku gdy ponownie zbliży się do tej planety. Międzynarodowa sonda Cassini odkryła atmosferę na księżycu Saturna – Rei, składa się ona z dwutlenku węgla i tlenu (jest go 5 bilionów razy mniej niż na Ziemi), co stanowi przesłankę za tezą że chemia związana z tlenem jest powszechna we Wszechświecie i może istnieć wiele księżyców, planet a nawet planetoid z życiem. Iran wysłał w kosmos żywe zwierzęta, planuje wysłanie człowieka do 2019 roku (pierwszego swego satelitę Omnid, Iran umieścił na orbicie w 2009 roku). W lotach uczestniczyły dżdżownice, żółwie, myszy i szczury. Wystraszyło to USA, Biały Dom i rzecznik Departamentu Stanu Robert Wood publicznie wyrazili swoje emocje o irańskich dżdżownicach w kosmosie: „Jest to dla nas powód do dużego zaniepokojenia”.

Osiągnięciami inżynierii okazało się zbudowanie najwyższego budynku i zbudowanie najbardziej pochylonego wieżowca. W 2010 roku otwarto Burdż Chalifa – najwyższy budynek na Ziemi, znajdujący się w Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Jest on wysoki na 828 m, posiada 206 kondygnacji, z czego 169 pięter użytkowych. Tytuł najwyższej konstrukcji budowlanej odebrał masztowi radiowemu w Konstantynowie w Polsce, który to miał 646 m i zawalił się w 1991 roku. Burdż Chalifa posiada dodatkowo najwyżej położony basen (76 piętro), taras widokowy (124 piętro), i meczet (156 piętro). Budowany w Nowym Yorku One World Trade Center będzie o 250 m niższy. Także w Zjednoczonych Emiratach Arabskich oddano do użytku w Abu Zabi najbardziej krzywy budynek - Capital Gate, tj. najbardziej odchylony od pionu. Jego odchylenie jest zaplanowane przez architekta i wynosi 18 stopni względem pionu (tzw. Krzywa Wieża w Pizie posiada odchylenie jedynie 4 stopni). Capital Gate jest zakorzeniony w gruncie na głębokość 30 m, szkielet budynku ma wzór siatki i jest bardzo odporny na trzęsienia ziemi (technologia diagrid), wieżowiec ma 160 m wysokości i 35 pięter, na każde kolejne piętro odchylenie wynosi od 30 do 140 cm.

Przypuszczam jednak że największym osiągnięciem nauki 2010 roku jest odkrycie przez uczonych z NASA bakterii arsenowych w Jeziorze Mono w Kalifornii. Jezioro to jest najstarszym w USA, powstało ok. 760 tysięcy lat temu. Zespół badaczy współpracujących z NASA, z U.S. Geological Survey w Menlo Park w Kalifornii, doktorzy Felisa Wolfe-Simon, Ariel Anbar i Paul Davies, odnaleźli w tym jeziorze bakterie które następnie przebadali w laboratorium. Okazało się że zamiast fosforu, tak jak czynią to wszystkie znane nam wcześniej organizmy, w swojej fizjologii powyższe bakterie wykorzystują arsen, który to jest dla wszystkich znanych nam wcześniej organizmów trucizną. Dotąd zakładano że niezbędne do funkcjonowania wszystkich organizmów są: tlen, węgiel, wodór, azot, siarka i fosfor. Okazało się zaś, że bakterie z jeziora zastępują w swoich procesach życiowych fosfor pierwiastkiem, który znajduje się tuż pod fosforem w okresowej tablicy pierwiastków i ma do niego zbliżone właściwości chemiczne. Felisa Wolfe-Simon potwierdziła powyższe hodując bakterie na pożywce pozbawionej fosforu i zawierającej arsen, okazało się że bakteriom fosfor jest całkowicie zbędny, zaś rozmnażają się lepiej gdy mają więcej arsenu, uważanego dotąd za silnie trujący dla wszystkich organizmów. Odkrycie powyższe jest bardzo ważne, modyfikuje biologiczną definicję życia, uświadamia że mogą istnieć organizmy biologiczne o zupełnie innej strukturze niż te które dotąd znaliśmy, zwiększa prawdopodobieństwo istnienia życia na innych ciałach kosmicznych, które dotąd uważaliśmy za nieprzyjazne środowiska dla wszelkiego życia. (Może jeszcze w XXI wieku okażą się prawdziwe przewidywania pisarzy SF sprzed pół wieku, że życie istnieje na planetach znacznie zimniejszych i znacznie cieplejszych od Ziemi, gdzie zamiast wody inna ciecz - o odmiennej temperaturze topnienia, np. metan - pełni funkcję rozpuszczalnika, i gdzie skład chemiczny organizmów jest całkowicie odmienny, np. zawierają krzem zamiast węgla)

Kretyn pełniący rolę profesora na Duke University w USA, Manuel Rosa, ogłosił że Krzysztof Kolumb wielkim Polakiem był. Wyniki swoich 20-letnich badań opublikował w gazecie "Daily Telegraph" a następnie w książce „Kolumb: Nieopowiedziana historia". Według niego Kolumb był synem polskiego króla Władysława III Warneńczyka, który uciekł do Madery i tam ukrywał się pod nazwiskiem Henryk Niemiecki. Argumentami mającymi potwierdzać tą teorię są: Kolumb nie ujawnił swego pochodzenia dla bezpieczeństwa ojca, Kolumb otrzymał świetne wykształcenie na które nie byłoby go stać gdyby nie ojciec – król, herb Kolumba przypomina herb Warneńczyka, na obrazie Kolumb ma wyszytą na rękawie koronę, itp. Nie wiadomo czy się śmiać czy martwić, że modne obecnie spiskowe teorie dziejów trafiają do nauki. W każdym razie Manuel Rosa ma wystąpić z żądaniem zbadania DNA zwłok Władysława Jagiełły leżącego na Wawelu, który miałby być dziadkiem Kolumba. Możliwe że polskie władze zezwolą na te badania, bo Polacy uwielbiają rozkopywać groby, ciąć i przenosić zwłoki swoich ziomków, właściwie żaden wielki Polak nie obył się bez ekshumacji czy pocięcia na kawałki (najpopularniejsze w Polsce jest wyrywanie i wywożenie serca).

Najzabawniejszą kwestią naukową w 2010 roku okazał się efekt cieplarniany. W 2009 roku wyciekły emaile z Hadley Climate Research Unit, największego w Wielkiej Brytanii instytutu zajmującego się badaniami w zakresie klimatologii. Wykradziono ponad 1000 e-maili oraz 72 dokumenty i ujawniono je w mediach. Wynika z nich ponad wszelką wątpliwość że klimat nie ociepla się z powodu działalności człowieka i prawdopodobnie w ogóle się nie ociepla, zaś ogłaszane opinii publicznej twierdzenia są fałszerstwem (w celu wyłudzenia dofinansowania na przeprowadzanie badań). Także w tamtym roku, na podstawie wysokobudżetowych badań, NASA stwierdziło że rok 2010 będzie najcieplejszym rokiem w historii. Zaś 2010 rok okazał się jednym z najzimniejszych w historii, w grudniu odnotowano najniższe temperatury w historii pomiarów na Wyspach Brytyjskich (czyli było zimniej niż przynajmniej przez ostatnie 100 lat, a zapewne o wiele więcej), zima po raz pierwszy w historii sparaliżował lotniska w Europie Zachodniej i Ameryce Północnej, w USA temperatura spadła do – 40 °C (gdzie zazwyczaj jest do – 10 °C) i wprowadzono w poszczególnych regionach stan klęski żywiołowej, opady śniegu w USA były największe od 1917 roku, na bałtyckiej wyspie Bornholm także wprowadzono stan wyjątkowy z powodu mrozu i śniegu odcinającego mieszkańców od reszty świata, itd. Wszystko to jednak nie przeszkodziło politykom w przeprowadzeniu Konferencji Klimatycznej z ramienia ONZ i Szczytu Klimatycznego państw Ameryki Południowej i Środkowej, cały rok media dalej trąbiły o efekcie cieplarnianym a troskliwi politycy wyrażali swoje zatroskanie stanem środowiska niszczonego przez człowieka. ONZ powołało nawet fundusz o wartości 100 miliardów dolarów, by pomóc biednym ludziom radzić sobie ze zmianami klimatycznymi i ocieplaniem się planety (jakby biedni ludzie nie mieli żadnych innych problemów). Bez echa przeszedł też list do prestiżowego tygodnika „Science” niezależnych naukowców, którzy wykazali że raport ONZ o zmianach klimatycznych jest błędny i lodowce nie topnieją tak, jak sponsorowani przez ONZ uczeni to opisali. Tak samo pozostały milczeniem kolejne wyniki badań poszczególnych lodowców, z których wynika że się one rozrastają a nie topnieją.

Jedynym znaczącym sukcesem w 2010 roku, w odkłamywaniu opinii publicznej w sferze naukowej, okazało się przegranie procesu sądowego przez firmę Danone (w USA: Dannon). 39 stanów USA pozwało firmę w sprawie kłamliwych reklam, w których twierdziła że jogurt Activia i napój DanActive wspomagają poprawne funkcjonowanie układu pokarmowego i podnoszą odporność organizmu. Faktycznie bakterie zawarte w jogurtach i napojach mogą co najwyżej wywołać biegunkę, większość z nich jest trawionych w żołądku i w ogóle nie dostaje się do jelit, nawet jeśli przedostaną się dalej nie wspomagają w żaden sposób funkcjonowania organizmu ani nie podnoszą w jakikolwiek sposób jego odporności. Dzięki biegłym uczonym, Danone musi wypłacić 21 mln dolarów odszkodowania i zaprzestać swoich kłamliwych reklam na terenie USA. Wcześniej Danone przegrało podobną sprawę z 2008 roku, gdy wykazano że własne badania firmy Danone nie potwierdziły tego, co twierdzi się w jej reklamach że potwierdziły – wówczas Danone stworzyło fundusz wysokości 35 mln dolarów, na odszkodowania dla osób które kupiły Activię lub DanActive. Jednak firma utrzymuje że pozwy są nieprawdziwe i zgodziła się na wypłacanie odszkodowań tylko dla „uniknięcia zamieszania i kosztów postępowania”. Widać w niektórych korporacjach przegrywanie procesów sądowych o kłamstwa jest po prostu wliczone w koszta produkcji i promocji. Niestety w Europie, też w Polsce, Danone nadal bezkarnie okłamuje ludzi, podobnie zresztą jak Telemarket, Telezakupy, i dziesiątki innych firm. Np. w polskich mediach nadal głosi się że Actimel podnosi odporność organizmu, bo 70 % odporności jest w brzuchu...


Film
Moim zdaniem rok 2010, jeśli chodzi o kino artystyczne i refleksyjne, bezwzględnie należał do Polski. Bo cóż z tego że „Avatar” okazał się tego roku najbardziej dochodowym filmem w historii, cóż z tego że pojawiła się pierwsza część „Harrego Potera i insygnii śmierci” czy „Iron Man 2”, skoro takie filmy to synkretyczne plagiaty, nie skłaniające do refleksji i nie mające wartości artystycznych? Za to Polacy wypuścili kilka produkcji na takim poziomie, jakiego się po nich nie spodziewano, produkcji oryginalnych, zachwycających estetycznie czy wymuszających zastanowienie nad kluczowymi problemami ludzkości:

Thriller „Autor widmo” („The ghost writer”) jest opowieścią ukazującą pozorność demokracji w krajach Zachodu i obnażającą mroczne dążenia USA do globalnej dominacji, film opowiada o pisarzu który współpracuje z byłym premierem Wielkiej Brytanii w napisaniu jego autobiografii, całość jest oparta na powieści dziennikarza politycznego i pisarza Roberta Harrisa - reż. Roman Polański, zdjęcia Paweł Edelman, produkcja: Francja, Niemcy, Wielka Brytania.

Ascetyczny thriller wojenny „Essential Killing” jest metaforą dzisiejszego konfliktu pomiędzy krajami islamskimi a państwami Zachodu, gdzie konflikt ten i jego konsekwencje obserwujemy na przykładzie jednego człowieka pojmanego za terroryzm i wywiezionego przez CIA do nielegalnego więzienia w Europie (który to człowiek przez cały film milczy, co ilustruje cenzurę wprowadzoną w krachach Zachodu) - reż. Jerzy Skolimowski, zdjęcia Adam Sikora, muzyka Paweł Mykietyn, produkcja: Irlandia, Norwegia, Polska i Węgry.

Dramat „Młyn i krzyż” („The Mill And The Cross”) przenosi widzów do wnętrza obrazu (!) malarza niderlandzkiego z XVI wieku Petera Bruegla zatytułowanego „Doga na Kalwarię”, film opowiada o postaciach z obrazu, uciskanych politycznie i religijnie przez Hiszpanów oraz o wartości tolerancji - reż. Lech Majewski, zdjęcia Lech Majewski i Adam Sikora, produkcja polsko-szwedzka. Dla mnie wielką zaletą filmu jest odgrywanie roli głównej przez mojego ulubionego aktora Rutgera Hauera. (W polskich kinach film ma mieć premierę koło Wielkanocy)

Te trzy filmy powinny dać do myślenia obywatelom Zachodu, odnośnie nieuzasadnionej nienawiści i brutalnej militarnej ekspansji na społeczeństwa arabskie i islamskie, która obecnie ma miejsce pod przykrywką „walki o demokrację” czy „walki z terroryzmem”.

Ponadto w 2010 roku zrealizowano zdjęcia do filmu „Bitwa warszawska 1920”, który jest pierwszym w Polsce filmem kręconym w technologii 3D, i jest jednym z pierwszych filmów nagrywanych w tej technologii w Europie. Technicznie film powinien imponować, trzy i pół tysiąca statystów, aktorzy rosyjscy grający Rosjan, współpraca z Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie, profesor UJ i komendant Związku Strzeleckiego Janusz Cisek konsultantem historycznym, muzyka Krzesimir Dębski, w obsadzie Daniel Olbrychski, Bogusław Linda, Wojciech Pszoniak, Aleksander Domogarow, Michał Żebrowski i Grażyna Szapołowska. Ale scenariusz napisał Jarosław Sokół wraz z reżyserem Jerzym Hoffmanem, więc fabularnie będzie to zapewne nierealistyczna, propagandowa kicha o popędzie seksualnym. Sokół popełnił już scenariusz wojenny do „Czasu honoru”, w którym wykazał że nie ma pojęcia o realiach wojny, o konspiracji, a nawet o psychice ludzi dawniejszych czasów – oglądając „Czas honoru” zastanawiałem się tylko jak to możliwe że Polacy wygrali wojnę z Rzeszą, skoro najlepsi konspiratorzy notorycznie łamią wszelkie zasady bezpieczeństwa z powodu swoich kaprysów i głupoty, np. omawiają zamachy mówiąc o nich głośno w ulicznym tłumie. (Premiera filmu we wrześniu 2011 roku)


Głosuj (0)

mentat 3/01/2011 20:18:49 kalendarza gregoriańskiego [Powrót] Komentuj

|| mentat ||
lolek - Nie rozumiem zasadności Twoich emocji i podyktowanych nimi ocen. Prostytucja, homoseksualizm oraz biseksualizm, w ujęciu statystycznym oraz zdrowia w aspekcie ewolucyjnym, nie są normą "aktywności seksualnej u ludzi". Analogicznie co do "efektu cieplarnianego" - pisałem o nim jako "najzabawniejszej kwestii naukowej" (czyli problemu badawczego rozważanego w systemie nauki) a nie problemu faktycznego (pozajęzykowego), więc nie pojmuję czemu ma być to "najzabawniejsza interpretacja sytuacji" (bowiem sytuacja pozajęzykowa, faktyczna, namacalna, jest taka że nie ma takowego efektu cieplarnianego którego sprawcą miałaby być ludzka cywilizacja). Pozdrawiam.
brak www || data: 20/02/2012 18:46:30 kalendarza gregoriańskiego
host-109-107-6-31.ip.jarsat.pl || IP: 109.107.6.31

|| lolek ||
"W ciągu kilku lat zbadano stosowanie takich mieszanek u kobiecych prostytutek oraz męskich homo i biseksualistów (czyli grup podwyższonego ryzyka, spowodowanego rozwiązłością seksualną)"

Zabawne sformułowanie na końcu, biorąc pod uwagę, że aktywność seksualna jest u ludzi raczej normą.

"Najzabawniejszą kwestią naukową w 2010 roku okazał się efekt cieplarniany..."

Najzabawniejsza interpretacja sytuacji, jaką kiedykolwiek czytałem :-).

Pozdr,
brak www || data: 25/06/2011 22:13:10 kalendarza gregoriańskiego
c30-37.icpnet.pl || IP: 62.21.30.37

|| F.S. ||
Znakomity wybór wydarzeń. Istotne dla myślącego, racjonalnego człowieka fakty naukowe (w tym niektóre przełomowe) i wybór niebanalnych filmów spoza wrzącego wychodka Hollywood. Przyjemnie jest przeczytać coś poza papką serwowaną przez media, adresowane do ludzi, którzy nie rozumieją nauki i zachwycają się sczepianiem włosów niebieskich ludków z Avatara. Widać kontrast np. wobec serwisu W24, gdzie promuje się teksty podsumowujące rok nt. muzyki czy sportu lub ze zdjęciami miejsc, gdzie autorowi zdarzyło się akurat być w ciągu roku. Gratuluję konsekwencji w zbieraniu interesujących faktów w ciągu roku.
brak www || data: 6/01/2011 22:05:20 kalendarza gregoriańskiego
user-46-113-188-132.play-internet.pl || IP: 46.113.188.132